Czy sprawa młodego lekarza-milionera Dawida Kacprzyka, która oburzyła opinię publiczną, przylgnie już na stałe do Koalicji Obywatelskiej? Dziennikarka Dominika Długosz na łamach tygodnika „Newsweek” stwierdziła nawet, że skandal, który wybuchł w Warszawskim Szpitalu Południowym, to nowe „ośmiorniczki”. Spot poświęcony skandalowi opublikowało w mediach społecznościowych Prawo i Sprawiedliwość.
Gaszenie pożaru
Naczelna Izba Lekarska złożyła w wczoraj zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie radnego Kacprzyka, który w trakcie specjalizacji miał zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, pracując w miejskim Szpitalu Południowym. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z medialnych doniesień wynika, że grafik lekarza pokrywał się z występami w TVP, czy w Senacie.
Lekarz, o którym mowa, jest w trakcie specjalizacji z anestezjologii. Są dwa tryby realizowania specjalizacji: rezydencki i pozarezydencki. Lekarz rezydent jest zatrudniony przez szpital, w którym odbywa specjalizację i szpital wypłaca medykowi wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia jest odgórnie ustalona i pokrywa je Ministerstwo Zdrowia.
Lekarze w trakcie specjalizacji w trybie pozarezydenckim są zatrudniani przez szpital na zasadach rynkowych. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz zauważył, że zwykle zarabiają mniej niż rezydenci, bo szpital może im zapłacić także najniższą krajową.
Sytuacja, z którą mamy do czynienia w przypadku tego konkretnego lekarza jest zupełnie niestandardowa
— podkreślił Goncerz. Zaznaczył, że w Polsce są 33 tysiące lekarzy w trakcie specjalizacji i oni nie zarabiają takich kwot. Tu, jak wskazał, połączyły się dwa czynniki, bardzo korzystny kontrakt oraz bardzo duża liczba godzin pracy.
Celem szkolenia specjalizacyjnego jest przede wszystkim nauka i realizacja programu specjalizacji. Pytanie, jak to wyglądało w tym przypadku i jak patrzy na to kierownik specjalizacji
— powiedział Goncerz.
W szpitalu trwa kontrola ratusza. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował też, że audyt obejmie także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.
„Ty czekasz, on zarabia miliony”
Spot poświęcony całej sprawie opublikowało Prawo i Sprawiedliwość.
1,6 mln w rok - tyle dostał 29-letni działacz partii Tuska. Za co? Za to, żebyś ty stał w kolejkach do lekarza, za to, żeby twoja babcia straciła darmowe leki. Za to, żebyś miał odwoływane zabiegi. Za to, żeby służba zdrowia upadała. On, 29-letni działacz KO zarobił 1,6 mln
— mówi lektor na nagraniu.
Nie potrzebował do tego specjalizacji. Nie musiał nawet przychodzić do pracy, potrzebował jedynie legitymacji partyjnej. Ty czekasz, on zarabia miliony, bo jest od Tuska. Oni się uśmiechają
— słyszymy.
kk/PAP/X/wPolityce
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762804-mocny-spot-pis-nt-kacprzyka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.