Prezes PiS Jarosław Kaczyński wczoraj złożył w sprawie tzw. dwóch wież, czyli niedoszłej budowy w Warszawie wieżowców przez powiązaną z PiS-em spółką Srebrna. Dziś poseł Koalicji Obywatelskiej Konrad Frysztak w związku z tą sprawą nazwał Jarosława Kaczyńskiego… „rekinem biznesu”. To określenie bardzo rozbawiło lidera PiS.
Pan jest rekinem biznesu! Takim rekinem, który chciał zrobić ogromny interes
— zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z trybuny sejmowej poseł KO Konrad Frysztak. Po tych słowach prezes PiS wybuchnął śmiechem.
„Skoro jest taki rosły, to pewnie też mądry”
Później na konferencji prasowej lider PiS nawiązał do tej zaskakującej wypowiedzi.
Zostałem dzisiaj z trybuny sejmowej bardzo pochwalony, jestem rekinem biznesowym. Pierwszy raz się o tym dowiaduję, ale to jednak bardzo miłe, być i politykiem, i rekinem biznesowym. Z trybuny sejmowej pewien pan bardzo rosły to powiedział. Skoro jest taki rosły, to pewnie też mądry
— podkreślił prezes PiS.
Sprawa tzw. dwóch wież
Sprawa tzw. dwóch wież znalazła się w audycie Prokuratury Krajowej dotyczącym postępowań z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z lat 2016-2023. PK w połowie stycznia ub. roku przedstawiła częściowy raport z audytu.
Prezentująca raport prok. Katarzyna Kwiatkowska wskazała wówczas, że postępowanie w sprawie „dwóch wież” powinno zostać podjęte i kontynuowane. Dodała, że wcześniejszy sposób procedowania w tej sprawie budził bardzo poważne wątpliwości. Zapowiedziała również, że zarówno prezes PiS, jak i inne osoby będą wzywane na przesłuchania w tej sprawie.
W lutym ub. roku prok. Skiba poinformował, że zostało wszczęte śledztwo w sprawie doprowadzenia Geralda Birgfellnera „w okresie od maja 2017 r. do lipca 2018 r. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1 mln 300 tys. euro”.
Prezes PiS, pytany wówczas o wszczęcie śledztwa, ocenił, że stało się to „w ramach walki z nami, ponieważ nic nie ma, trzeba fikcyjnych spraw”.
To, że ktoś chciał wybudować, nie dwie wieże, ale jakiś wysoki budynek (…), to wszystko było w sferze zamiarów, który nigdy nie jest przestępstwem. (…) W tym wypadku mieliśmy do czynienia z działaniem zgodnym z kodeksem handlowym
— stwierdził. Na pytanie, czy stawi się w prokuraturze, jeżeli dostanie wezwanie, Kaczyński stwierdził wówczas, że to obowiązek, ale - jak ocenił - „w tej chwili mamy kłopot, bo prokuratura jest nielegalna”.
„Gazeta Wyborcza” pod koniec stycznia 2019 r. publikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. - m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Geraldem Birgfellnerem - dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Później, w lutym 2019 r., „GW” pisała o sprawie 50 tys. złotych. W lutym 2019 r. w rozmowie z PAP lider PiS mówił m.in., że Birgfellner „żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób”.
Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom
— powiedział wtedy Kaczyński.
{linksW prokuraturze absurdalnie długie przesłuchanie prezesa Jarosława KaczyńskiegoTak wyglądało przesłuchanie prezesa PiS. Giertych wyszedł zawiedziony
tkwl/wPolityce.pl/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762406-hit-prezes-pis-wybuchnal-smiechem-po-tych-slowach-posla-ko
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.