Lis przeprasza Hołownię. Kuriozalne tłumaczenia!Lis najpierw zwyzywał Hołownię, teraz przeprasza "tych, których uraziły" jego "mocne słowa". "Organicznie nienawidzę zdrady"

"Niektóre słowa których użyłem pod jego adresem były jednak zbyt mocne" - kajał się Lis.
Wzbudzający ogromne kontrowersje, znany z agresywnego języka i ogromnej sympatii do Platformy Obywatelskiej dziennikarz Tomasz Lis przeprosił za swój szaleńczy atak na Szymona Hołownię. Ale „tych, których uraziły” jego „zbyt mocne” słowa.
Organicznie nienawidzę zdrady i kolaboracji, które mnie brzydzą, więc ostatnia akcja S. Hołowni wybitnie mnie zbulwersowała. Niektóre słowa których użyłem pod jego adresem były jednak zbyt mocne. Tych, których uraziły, przepraszam
— napisał Tomasz Lis we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Dzikie ataki Lisa
Przypomniany, że od dwóch dni dziennikarz wściekle atakował Szymona Hołownię, obrażając go w słowach, które nie przystoją osobie, która kiedyś uchodziła za poważnego dziennikarza.
Tomasz Lis określał Szymona Hołownię m.in. mianem „cwela i parówy Kaczyńskiego”, a przekonywał ponadto, że… „sprzedać kraj Kaczyńskiemu to jak Katarzynie”, a także podejmował gry słowne z nazwiskiem Hołowni i krótkim słowem zaczynając się na literę „ch”.
Część z tych wpisów zdążył już pokasować.
CZYTAJ TAKŻE: To już zupełny upadek. Lis atakuje Hołownię w prymitywny sposób: „Cwel i parówa Kaczyńskiego”. Mocne KOMENTARZE
as/X
