Rosyjskie ataki na Ukrainie. Poderwano polskie myśliwceRosyjskie ataki na Ukrainie. Poderwano polskie myśliwce. "Podległe siły pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji"

Podjęte kroki - jak wyjaśnia wojsko - mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami.
W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się m.in. na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej - podało w czwartek rano DORSZ.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji.
Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości.
Podjęte kroki - jak wyjaśnia wojsko - mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami. Dowództwo monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w pełnej gotowości do natychmiastowej reakcji.
Rosyjski atak na Kijów i Charków
W nocy Rosja ostrzelała dronami i rakietami Kijów i Charków.
Co najmniej dziewięć osób zginęło, a 63 zostały ranne w rosyjskich atakach na Kijów w nocy ze środy na czwartek – poinformowały ukraińskie służby ratunkowe.
Doszło do zniszczeń. Trwa poszukiwanie ludzi pod gruzami
— poinformowały służby ratunkowe na Telegramie.
W Charkowie trwa ustalanie skutków siedmiu ataków rakietowych, jak dotąd nie ma informacji o ofiarach, poinformowały władze miasta.
CZYTAJ WIĘCEJ: RELACJA. 1156. dzień wojny na Ukrainie. Rosja ostrzelała Kijów i Charków! Co najmniej dziewięciu zabitych, 63 rannych w stolicy
olnk/PAP/X
