Żywność z Ukrainy zalewa Polskę. "Minął tydzień i nic"Żywność z Ukrainy zalewa Polskę. "Minął tydzień i nic"
Przemysław Czarnek ponownie uderza w rząd Donalda Tuska w związku z napływem produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Polityk PiS przekonuje, że od jego ubiegłotygodniowej interwencji na granicy władze nie podjęły działań, które chroniłyby polskich rolników przed nierówną konkurencją. „Najpierw polski rolnik. Najpierw polska żywność. Najpierw Polska!” — podkreślił Czarnek.
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera wrócił do swojej wizyty na granicy polsko-ukraińskiej. Jak zaznaczył, już przed tygodniem alarmował w sprawie sytuacji na rynku rolno-spożywczym.
Tydzień temu byłem na granicy z Ukrainą i alarmowałem: niekontrolowany napływ produktów rolno-spożywczych z Ukrainy uderza w polskich rolników
- stwierdził Przemysław Czarnek.
„Co zrobił rząd Tuska? NIC”
Były minister edukacji i nauki zarzucił gabinetowi Donalda Tuska bezczynność. W jego ocenie rząd nie zareagował na problem, na który zwraca uwagę PiS.
Minął tydzień - co zrobił rząd Tuska? NIC
- stwierdził stanowczo.
Czarnek podkreślił, że w polityce dotyczącej importu produktów rolno-spożywczych priorytetem powinno być bezpieczeństwo krajowych producentów.
Polski rynek musi być chroniony, a interes polskiego rolnika musi być ważniejszy niż interes ukraińskich producentów i importerów
- zaznaczył.
Czarnek: „Dość bezczynności”
Polityk PiS przekonywał również, że polscy rolnicy nie mogą być zmuszani do konkurowania na nierównych zasadach z produktami sprowadzanymi zza wschodniej granicy.
Nie możemy pozwolić, żeby polscy rolnicy przegrywali nierówną konkurencję, a kolejne transporty produktów z Ukrainy destabilizowały nasz rynek
- zaznaczył Czarnek.
Swoje wystąpienie zakończył mocnym politycznym apelem skierowanym pod adresem rządu.
Dość bezczynności rządu Tuska. Najpierw polski rolnik. Najpierw polska żywność. Najpierw Polska!
- podsumował polityk PiS.
Oficjalne dane na temat ukraińskiej żywności
źr. wPolityce.pl za wPolsce24
