TYLKO U NAS. Mosiński: Informacje z "Resetu" mogą szokować
TYLKO U NAS. Mosiński: Twórcy "Resetu", opierając się na faktach, ukazują relacje między rządem Tuska a Putinem, które mogą szokować

"Pamiętamy oczywiście expose premiera Tuska, że chce dialogu z Rosją taką, jaką wówczas była" - mówi Jan Mosiński.
„Twórcy dokumentu ‘Reset’, opierając się na faktach, ukazują relacje między rządem Donalda Tuska a Kremlem i Putinem, które mogą szokować” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Jan Mosiński, poseł PiS.
Pamiętamy oczywiście expose premiera Tuska, że chce dialogu z Rosją taką, jaką wówczas była. A pamiętamy, że było to tuż po tym, jak Rosja mordowała bezbronne dzieci i kobiety w Czeczenii. Pamiętamy prześladowania opozycji antyputinowskiej w Rosji. Ale również te wszystkie spotkania, które miały ocieplić wizerunek Federacji Rosyjskiej, odbywane przez polityków obecnego rządu i premiera Donalda Tuska – o tym akurat nie wiedziałem i to szokuje
— wyznaje poseł PiS.
Jan Mosiński wskazuje na skandaliczną uchwałę rosyjskiej Dumy.
Ta słynna uchwała rosyjskiej Dumy, z której wynika, że każdy, kto krytykuje Putina będzie odbierany jako terrorysta i powinien być likwidowany. A przecież sam również mam negatywny stosunek do działań Putina i Kremla, również je krytykuję. Czy zatem, jako Polak, też jestem, według Putina, terrorystą?
— mówi.
„Tusk powinien wówczas to zanegować”
Donald Tusk powinien wówczas to zanegować, jako premier polskiego rządu i odciąć się od takiej putinowskiej, koszmarnej uchwały. Pomijam już pozostałe kwestie, np. gospodarcze czy energetyczne, które powinny być wyjaśnione przez komisję weryfikacyjną. Liczę, że tak właśnie się stanie
— dodaje.
Jan Mosiński zwraca uwagę na paniczną reakcję opozycji na pierwszy odcinek serialu „Reset”.
Oburzenie i panika opozycji po tym pierwszym odcinku jest podobna do reakcji towarzyszącej uchwaleniu przez polski, demokratyczny Sejm ustawy powołującej komisję ds. badania wpływów rosyjskich w Polsce
— stwierdza.
CZYTAJ TAKŻE:
