Sąd będzie musiał zbadać skargi ws. kar nałożonych na WitekSąd będzie musiał zbadać skargi ws. kar nałożonych przez NIK na Witek. "Dokładne motywy rozstrzygnięć NSA nie są znane"

Jak ponadto wskazało Centrum w informacji dla PAP, Najwyższa Izba Kontroli odmawiała dotąd obywatelom prawa do sądu w takich sprawach, co powodowało, że "nie była możliwa obrona przed arbitralnymi działaniami kontrolerów".
Sąd administracyjny będzie miał obowiązek rozpoznać merytorycznie skargi w sprawie kar nałożonych przez Najwyższą Izbę Kontroli na marszałek Sejmu Elżbietę Witek za niestawiennictwo na wezwania Izby - poinformowało w piątek PAP Centrum Informacyjne Sejmu.
Skargi na te kary trafią do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie po rozstrzygnięciach Naczelnego Sądu Administracyjnego. W czwartek NSA uchylił bowiem wcześniejsze decyzje szczecińskiego sądu o odrzuceniu tych skarg bez merytorycznego badania.
Dokładne motywy rozstrzygnięć NSA nie są znane. Będą one przedstawione w pisemnych uzasadnieniach. Z pewnością mają one istotne znaczenie, także o charakterze ogólnym. Otwierają bowiem drogę sądową dla każdego obywatela - nie tylko marszałka Sejmu - do uruchomienia kontroli zgodności z prawem postanowienia NIK o nałożeniu kary pieniężnej
— oceniło CIS.
NIK odmawiała prawa do sądu
Jak ponadto wskazało Centrum w informacji dla PAP, Najwyższa Izba Kontroli odmawiała dotąd obywatelom prawa do sądu w takich sprawach, co powodowało, że „nie była możliwa obrona przed arbitralnymi działaniami kontrolerów”.
Sprawa ma już niemal roczną historię, w jej tle jest prowadzona przez delegaturę NIK w Szczecinie kontrola dotycząca programu „Polskie Szwalnie”. NIK przeprowadza kontrolę programu, którego celem było udostępnienie Polakom maseczek, które pomogłyby walczyć z pandemią COVID-19.
Marszałek Witek przekazywała w styczniu br., że jako poseł interweniowała w sprawie sytuacji w małym zakładzie krawieckim, gdzie pracowały głównie krawcowe, a które były ich jedynym miejscem zatrudnienia. Jak mówiła, w tej sprawie zwróciła się z pytaniem do premiera, czy taka firma może otrzymać wsparcie państwa, podobnie jak inne zakłady pracy. Dodawała, że ostatecznie firma przegrała walkę z pandemią, a zakład został sprzedany.
Kontrolerzy NIK wzywali w początkach roku marszałek Sejmu na przesłuchania.
Wezwanie marszałka Sejmu do stawienia się w charakterze świadka jest wydarzeniem bez precedensu w ponad 30-letniej historii III RP. Polski porządek prawny przyznaje Sejmowi względem NIK rolę nadrzędną, a szczególnymi uprawnieniami względem tego naczelnego organu kontroli państwowej wyposaża właśnie marszałka Sejmu, który m.in. nadaje Statut NIK, posiada kompetencje dotyczące kształtowania kierownictwa NIK czy powołuje członków jego Kolegium
— podkreśliła w odpowiedzi w lutym br. marszałek Sejmu w oświadczeniu przekazanym wówczas PAP.
Trzy kary pieniężne
W związku z jej niestawiennictwem kontrolerzy NIK - jak przypomniało w piątek CIS - nałożyli łącznie trzy kary pieniężne na marszałek Witek: 19 stycznia, 16 lutego i 13 kwietnia br. Jak informowano w mediach były to kary po 3 tys. zł.
Wszystkie nałożono za niestawiennictwo na przesłuchaniu. Marszałek Sejmu odwołała się do dyrektora Delegatury NIK w Szczecinie, właściwej dla kontrolerów, którzy nałożyli kar — zrelacjonowało CIS. Szef delegatury utrzymał kary w mocy. W związku z tym marszałek Sejmu wniosła skargi do WSA.
W dwóch sprawach 7 lipca i 12 sierpnia br. szczeciński WSA odrzucił skargi marszałek Sejmu. Uznał, że postanowienia NIK o ukaraniu karą pieniężną nie podlegają kontroli sądowej.
Zdaniem sądu, NIK nie może być uznana za organ administracji publicznej
— wskazano wtedy w uzasadnieniu postanowienia WSA.
Uwzględniając, że działania kontrolne NIK nie podlegają jurysdykcji sądu administracyjnego, to brak jest podstaw do przyjęcia, że takiej kontroli podlegają czynności o charakterze proceduralnym, podejmowane w toku kontroli, do których należy zaliczyć postanowienie o nałożeniu na skarżącą kary za niestawienie się na przesłuchanie
— zaznaczał wtedy WSA.
Skargi kasacyjne marszałek Sejmu
W obu sprawach marszałek Sejmu wniosła w związku z tym do NSA skargi kasacyjne. W czwartek NSA na posiedzeniach niejawnych wydał dwa postanowienia, w których uchylił decyzje szczecińskiego sądu administracyjnego, choć - jak wynika z informacji na elektronicznej wokandzie NSA - odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonych postanowień.
Po orzeczeniu NSA sprawy sądowe wracają do WSA, który będzie miał obowiązek rozpoznać merytorycznie skargi marszałek Sejmu na postanowienia o ukaraniu. Uchylone postanowienia miały charakter formalny, co oznacza, że sądy do tej pory nie badały sprawy merytorycznie, czy nałożona kara była zgodna z prawem
— podało CIS.
Jak podkreśliło prawo do sądu jest gwarantowane w Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. „Naruszenie tych przepisów było zarzucane WSA w Szczecinie, który odmawiał prawa do sądu Marszałek Sejmu, a w zasadzie każdemu człowiekowi, który zostałby ukarany przez NIK karą pieniężną” - oceniło Centrum.
Na rozpatrzenie czeka jeszcze natomiast trzecia skarga kasacyjna dotycząca ostatniej z kar nałożonych przez NIK na marszałek Witek w kwietniu br.
gah/PAP
