Prezydent Duda na uroczystościach pogrzebowych "Inki" i "Zagończyka". "Tym pogrzebem przywracamy godność państwu polskiemu!". WIDEO

Fot. Twitter/Kancelaria Prezydenta
Fot. Twitter/Kancelaria Prezydenta

To ważny dzień. Czy smutny? Bo przecież to pogrzeb. Nie! To nie jest smutny dzień. Najbliżsi smutek przeżywają od początkującego życia, bo przecież ta śmierć nastąpiła 70 lat temu. Dzisiaj są z nami potomkowie tych rodzin. Jeżeli smucić się, to tylko z tego powodu, że aż 70 lat trzeba było czekać na pogrzeb i aż 27 lat po 1989 roku!

— mówił prezydent Andrzej Duda na zakończenie Mszy świętej podczas uroczystości pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka”.

CZYTAJWNIEŻ: Prezydent Duda awansował pośmiertnie „Inkę” na stopień podporucznika, a „Zagończyka” - na podpułkownika. Bohaterowie wreszcie zostali uhonorowani! ZDJĘCIA

Prezydent w swoim przemówieniu podkreślił czas jaki musiała czekać dwójka tych bohaterów na godny pogrzeb.

O ile do 1989 roku można powiedzieć, że rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali „Inkę” i „Zagończyka”, to przecież po roku 1989 teoretycznie już nie. To jak to się stało, że trzeba było 27 lat czekać na to, aby Polska mogła pochować swoich bohaterów?

—pytał prezydent.

To nie będzie tylko pogrzeb, to będzie patriotyczna manifestacja zadośćuczynienia jakie państwo polskie czyni wobec swoich bohaterów

—podkreślił.

Prezydent podziękował również za pracę m.in. prof. Krzysztofa Szwagrzyka, pod którego kierownictwem IPN prowadził pracę poszukiwawcze miejsca pochówki „Inki” i „Zagończyka”.

Dziękuję, Panie profesorze za pracę, która mam nadzieje znajdzie miejsce w polskiej historii i podręcznikach. Dziękuję lekarzom i genetykom, którzy złamali klątwę, którą na żołnierzy niezłomnych chcieli położyć komuniści. Wiecie jaka jest największa kara? Nie pamięć, zapomnienie, pochowanie kogoś pod chodnikiem. To jest największa kara dla jego pamięci i dla jego rodziny. To niezwykle okrutne tak się zachować. Oni dzisiaj walczą, aby nie były wymieniane nazwiska tych, którzy ich mordowali i aby nikt nie pytał gdzie są pochowani. Jest coś takiego jak chluba bohatera, która spływa na następne pokolenia, ale jest i też piętno zdrajcy, które też jest bardzo trwałe

—mówił.

Nie mam przekonania, żebyśmy poprzez ten pogrzeb przywracali im godność, bo oni jej nigdy nie stracili. My przywracamy godność państwu polskiemu. To państwo polskie po 27 latach odzyskuje wreszcie godność poprzez ten pogrzeb. Również poprzez pogrzeb „Łupaszki” i wszystkich następnych żołnierzy niezłomnych, których uda nam się odnaleźć i godnie pochować

— mówił.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

123
następna strona »

Studio TV