Wiceminister rolnictwa o burzy po odwołaniu prezesów stadnin: Dochodziło do nieprawidłowości. „Stadniny przynosiły ogromne straty”

Fot. Youtube.com
Fot. Youtube.com

Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi, skomentował w „Poranku Wnet” burzę, jaka wybuchła po odwołaniu prezesów stadnin w Janowie Podlaskim oraz w Michałowie. Jak tłumaczył, ludzie, którzy ostro atakują rząd PiS za podjęte w tym zakresie decyzje, nie znają faktów.

Nie zgadzam się z tymi opiniami, bo ci, którzy je wydają, nie znają faktów. Nie chcą się nawet nimi zainteresować

– mówił Bogucki.

Przypomniał, że minister Jurgiel pokazał wczoraj dokument, z którego wynika, że jeden z prezesów podpisał sam ze sobą i swoją żoną umowę na wynajem mieszkania po cenie wielokrotnie niższej od cen rynkowych.

Czytaj więcej: Wieczorne starcie o szefów stadnin. Minister Jurgiel argumentuje: „Ja widziałem, co się w Janowie wyprawiało”

Przypomina mi się „Rewizor” Gogola. Nie można siadać po dwóch stronach biurka i samemu sobie przyznawać ulg

– dodał wiceminister.

Tych, którzy mają wątpliwości co do decyzji o zmianach w stadninach koni arabskich, zachęcam, żeby zajrzeli do raportu Najwyższej Izby Kontroli, w którym nie pozostawiono suchej nitki na żadnej ze stadnin. Wszystkie stadniny w Polsce w tamtym okresie przynosiły straty, wraz z Janowem. W stadninie w Janowie, ta informacja dotyczy wszystkich stadnin, nie stosowano procedur dotyczących wyceny koni, przez co ponosiły one ogromne straty. Tych zarzutów NIK jest znacznie więcej, ale nikt nie chciał wyciągnąć konsekwencji z tego raportu

– podkreślił Jacek Bogucki, dodając, że protokół NIK powstał w 2014 r., a więc za rządów Platformy Obywatelskiej, i został podpisany przez Jacka Kwiatkowskiego.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...