Zdaniem Frasyniuka, Kiszczak nie mógł szantażować Wałęsy, bo „to się kupy nie trzyma”. Za to wypowiedzi Frasyniuka na łamach „Gazety Wyborczej”, jak najbardziej:
Może warto powiedzieć ludziom po chamsku: Nie pie…l, bo nie masz prawa oceniać ludzi, którzy przeszli piekło!
— podsumował, rzucając dla większego efektu „k…ą”.
Frasyniuk „nie wierzy” w autentyczność dokumentów Kiszczaka, to pewnie fałszywki, których generał i jego służby preparowały na Wałęsę tonami. A jeśli „nawet jak coś podpisał, to nie umniejsza jego wielkości”, orzeka samozwańczy sędzia sądu ostatecznego, więc wy, „k…y, nie pier…cie!”, i „lepiej nie otwierajcie gąb…!”, koniec cytatu.
Od wiary, to jest Kościół. Kościołem Frasyniuka pozostaje natomiast pękający spiż zakłamania, arogancji i pospolitego chamstwa, wiszący na rusztowaniu obłudy i hipokryzji. „Kto nie z Mieciem, tego zmieciem!”, krążyło w czasach „przełomu” ostrzeżenie przypisywane Mieczysławowi Wachowskiemu, też kierowcy, później szefa gabinetu Lecha Wałęsy i prezesa instytutu jego imienia, również podejrzewanego o współpracę z SB, zatrzymywanego w międzyczasie przez funkcjonariuszy ABW pod zarzutami płatnej protekcji, a zwolnionego z aresztu dzięki wpłaceniu przez eksprezydenta kaucji 200 tysięcy zł. W kwestii formalnej, w 2008r. sąd nieprawomocnie skazał Wachowskiego na pół roku więzienia w zawieszeniu za składanie fałszywych zeznań, lecz w 2013r. oczyścił go z zarzutów…
Prawda może być trudna, lecz jej skutki są chwalebne. Nieprawda bywa miła, ale skutki przerażające
— nauczał Aliibu Abi Talib.
Ale to przecież był prawowierny kalif, szyita jakiś, znaczy, islamski protoplasta terrorystów! Nie będzie taki mącił w głowach katolickiemu narodowi polskiemu…
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Zdaniem Frasyniuka, Kiszczak nie mógł szantażować Wałęsy, bo „to się kupy nie trzyma”. Za to wypowiedzi Frasyniuka na łamach „Gazety Wyborczej”, jak najbardziej:
Może warto powiedzieć ludziom po chamsku: Nie pie…l, bo nie masz prawa oceniać ludzi, którzy przeszli piekło!
— podsumował, rzucając dla większego efektu „k…ą”.
Frasyniuk „nie wierzy” w autentyczność dokumentów Kiszczaka, to pewnie fałszywki, których generał i jego służby preparowały na Wałęsę tonami. A jeśli „nawet jak coś podpisał, to nie umniejsza jego wielkości”, orzeka samozwańczy sędzia sądu ostatecznego, więc wy, „k…y, nie pier…cie!”, i „lepiej nie otwierajcie gąb…!”, koniec cytatu.
Od wiary, to jest Kościół. Kościołem Frasyniuka pozostaje natomiast pękający spiż zakłamania, arogancji i pospolitego chamstwa, wiszący na rusztowaniu obłudy i hipokryzji. „Kto nie z Mieciem, tego zmieciem!”, krążyło w czasach „przełomu” ostrzeżenie przypisywane Mieczysławowi Wachowskiemu, też kierowcy, później szefa gabinetu Lecha Wałęsy i prezesa instytutu jego imienia, również podejrzewanego o współpracę z SB, zatrzymywanego w międzyczasie przez funkcjonariuszy ABW pod zarzutami płatnej protekcji, a zwolnionego z aresztu dzięki wpłaceniu przez eksprezydenta kaucji 200 tysięcy zł. W kwestii formalnej, w 2008r. sąd nieprawomocnie skazał Wachowskiego na pół roku więzienia w zawieszeniu za składanie fałszywych zeznań, lecz w 2013r. oczyścił go z zarzutów…
Prawda może być trudna, lecz jej skutki są chwalebne. Nieprawda bywa miła, ale skutki przerażające
— nauczał Aliibu Abi Talib.
Ale to przecież był prawowierny kalif, szyita jakiś, znaczy, islamski protoplasta terrorystów! Nie będzie taki mącił w głowach katolickiemu narodowi polskiemu…
Strona 3 z 3
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/282713-czyrak-frasyniuka-kiszczak-nie-mogl-szantazowac-walesy-bo-to-sie-kupy-nie-trzyma-za-to-wypowiedzi-pana-wladka-jak-najbardziej?strona=3
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.