Kilka pytań ws. szafy Kiszczaka. Czy generałowa podjęła decyzję samodzielnie? Kto wyjął Wałęsę spod ochrony? Gra dopiero się zaczyna…

Fot. PAP,Kamiński / prezydent.pl
Fot. PAP,Kamiński / prezydent.pl

Butny, arogancki, pewny siebie. Przytulony do establishmentu, agresywny wobec przeciwników Okrągłego Stołu. Lech Wałęsa pluł na doniesienia historyków, gardził formacją Jarosława Kaczyńskiego i jeszcze całkiem niedawno zapowiadał antyrządową rewoltę, na czele której stanie osobiście. Jedno zdanie wdowy po generale Kiszczaku spina w całość postawę Wałęsy.

Mój mąż razem z Wałęsą tworzył Okrągły Stół. Wałęsa i Kiszczak, to były dwie osoby najważniejsze przy Okrągłym Stole. I dlatego go chronił. Bez ochrony męża, Wałęsa byłby zniszczony. Najprawdopodobniej nie dostałby Nobla, a to przecież jest sprawa Polski

— powiedziała dziś dziennikarzom generałowa Kiszczakowa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Maria Kiszczak: Coś mi odbiło, że poszłam do IPN. Mąż powiedział, że dokumenty można ujawnić po kilku latach

Kiszczak chronił Wałęsę! Były prezydent za życia generała mógł wszystko. Oczywiście poruszając się po planszy według nakreślonych wcześniej schematów. Trzymał się tego konsekwentnie. Wiadomo było, że „Legenda Solidarności” zaatakuje kogo trzeba i wesprze tych, których należy uwiarygodnić. Wykorzystywał w tym celu autorytet zbudowany na złupionym przed laty zaufaniu mas. Gdy tylko postkomunistyczna sitwa wpadała w kłopoty, Wałęsa natychmiast ruszał do ataku. Szczególnie wyraźnie było to widać w ostatnich tygodniach, gdy zagroził antyrządową rewoltą, zapowiadając stanięciem na czele Komitetu Obrony Demokracji.

Jeszcze nie jest za późno. Ja mam doświadczenie. To wszystko staje się coraz bardziej niebezpieczne. Jeśli się nie opamiętamy, to wierzcie mi szczerze, że będę musiał jeszcze raz stanąć na czele i poprowadzić ten bój

groził w grudniu ub.r.

12
następna strona »

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...