Janusz Wojciechowski: "Chodzi o zastraszenie polskich rolników. To jest wojna o polską ziemię!" NASZ WYWIAD

fot. wPolityce.pl/ANSA
fot. wPolityce.pl/ANSA

Prokuratura dała się zaprząc, nie wiem na ile świadomie, do brudnej gry, której celem jest zastraszenie polskich rolników. To jest wojna o polską ziemię. Chodzi o to by rolnicy się wycofali.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński i Janusz Wojciechowski poinformowali opinię publiczną o skandalicznym traktowaniu rolników, protestujących w obronie polskiej ziemi. Rolnicy z Pyrzyc (Zachodniopomorskie) trafili do aresztu.

CZYTAJWNIEŻ: Jarosław Kaczyński alarmuje: Polscy rolnicy są aresztowani i zastraszani, żeby polska ziemia trafiła w ręce cudzoziemców!

O szczegółach sprawy mówi w rozmowie z wPolityce.pl Janusz Wojciechowiski.

wPolityce.pl: Jakie zarzuty ciążą na zatrzymanych przez prokuraturę rolnikach z Pyrzyc?

Janusz Wojciechowski, europoseł PiS: Rolnikom zarzuca się, że stworzyli grupę przestępczą, której celem miało być zakłócanie przetargów. To zakłócanie miało polegać na tym, że rolnicy nie podbijali cen podczas licytacji. Członkowie rzekomej grupy kupowali ziemie po takiej cenie, jaką oszacowała Agencja Nieruchomości Rolnych, zamiast tę cenę podbijać. Wina rolników polegała na tym, że „złowrogo milczeli” podczas licytacji. Dlatego też trafili do aresztu. Ich zmowa polegała na tym, że nie walczyli nawzajem i nie podbijali cen. Kupowali ziemię uczciwie, po cenie oszacowanej przez Agencję. Do tej pory wydawało mi się, że państwu polskiemu powinno zależeć na tym, by polscy rolnicy kupowali polską ziemię i to po cenach, które będą w stanie spłacić. Zamiast uścisnąć im dłoń w podziękowaniu, że w ogóle chcą na tej ziemi pracować i ją uprawiać, na tej dłoni zaciskają się kajdany. Kiedy czytałem te zarzuty miałem wrażenie, że prokuratura oszalała formułując je w ten sposób. Jeżeli jednak dłużej się nad tym zastanowimy, to w tym szaleństwie jest metoda. Chodzi o to by polskich rolników sterroryzować, by nawet nie pomyśleli o kupowaniu polskiej ziemi. W tym momencie z każdego zakupu będzie można zrobić przestępstwo.

W jakiej sytuacji są teraz zatrzymani rolnicy?

Rolnicy są w areszcie, na dodatek odbyło się to w sposób przypominający najgorsze czasy. Doszły do mnie informacje, że niektórzy z tych rolników spali na betonie. Jednego z rolników ściągnięto prosto z pola, na oczach rodziny. Zrobiono to w taki sposób, aby efekt zastraszenia był jak największy. Jesteśmy cały czas w kontakcie z rolnikami, którzy solidaryzują się z zatrzymanymi i nie wiemy czy na tym to się skończy. Rolnicy nie tracą jednak ducha i poczucia solidarności. Myślimy oczywiście o pomocy prawnej. Prokurator generalny, który już się pakuje, ale wciąż ponosi odpowiedzialność, powinien natychmiast tę sprawę zbadać. Tu aż krzyczy ludzka krzywda. Trudno znaleźć wytłumaczenie tej sytuacji, jestem nią głęboko poruszony. Prokuratura dała się zaprząc, nie wiem na ile świadomie, do brudnej gry, której celem jest zastraszenie polskich rolników. To jest wojna o polską ziemię. Chodzi o to by rolnicy się wycofali. Oni boją się brać udział w kolejnych przetargach, bo nie wiedzą co może się wydarzyć. Cierpią za to, że nie są spekulantami. Dzielni obrońcy polskiej ziemi, którzy stali w zimie w Szczecinie, w zielonym miasteczku pod Kancelarią Premiera, teraz śpią na betonie w więzieniu. Człowiekowi, który jest chory na nowotwór, nie podano leków ani wody. To jest znęcanie się nad ludźmi. 5 rolników jest już tymczasowo aresztowanych. Część wypuszczono za kaucją. To jest jedna z największych prowokacji z jakimi w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...