"Proszę pana, dlaczego tu się płaci?" Hanna Gronkiewicz-Waltz o 5 zł za wejście do ogrodów wilanowskich. Żenujące...

Czytaj więcej Subskrybuj 50% taniej
Sprawdź
fot. PAP/Rafał Guz
fot. PAP/Rafał Guz

Prezydent Warszawy zabrała głos w głośnej debacie nad tym jak ktoś, kto ma na koncie 3 mln zł, a tylko w ubiegłym roku zarobił 280 tys. zł, mógł wejść na gapę do królewskiego ogrodu, zamiast zapłacić 5 zł za wstęp. I choć mówiła o sobie, jakby zapomniała o kogo chodzi...

 

CZYTAJ WIĘCEJ: Chytra baba z ratusza: Gronkiewicz-Waltz pożałowała 5 zł na bilet do wilanowskich ogrodów. Zbeształa strażnika, bo nie chciał jej wpuścić na gapę

 

To była dość interesująca historia. Ja zwiedzałam z moimi znajomymi z Holandii Pałac Wilanowski i potem chcieliśmy od razu przejść do ogrodów. Tam była duża kolejka - to była niedziela

– Hanna Gronkiewicz-Waltz podzieliła się wspomnieniami w "Faktach po Faktach" TVN24.

Wciągające, prawda? I jakie pouczające. Nauka pierwsza – tam gdzie duża kolejka nie płaci się za bilet.

Następnie pani prezydent podkreśliła, jak bardzo była zaskoczona tym, że za wstęp do Ogrodu Wilanowskiego trzeba zapłacić.

To jest socjalizm i myślałam, że to dawno zostało skasowane

– stwierdziła.

Nauka druga – bilety są reliktem przeszłości. Precz z biletami!

Kiedyś tam siedziała taka pani, teraz tam są automaty, które jest bardzo trudno obsłużyć. W związku z tym ludzie, którzy tam czekali w kolejce zaczęli się na mnie patrzeć, że to moja wina. Przecież oni nie wiedzą, że to nie jest moje, że ja nie wszystko nadzoruję i że to nie ja wprowadziłam te bilety

– ciągnęła opowieść Gronkiewicz-Waltz.

Nauka trzecia – tam gdzie są automaty, np. przy wejściach do metra, kasowanie biletów należy uznać za „skasowane”.

Idźmy, a właściwie „lećmy”, dalej.

W związku z tym poczułam się trochę dziwnie i podeszłam do strażnika, i pytam "proszę pana dlaczego tu się płaci". Strażnik powiedział, że on jest tylko od sprawdzania i mi nie może wytłumaczyć. W tym momencie moi znajomi z Holandii już polecieli dalej, bo też nie zrozumieli - jako że nie rozumieją po polsku. Ja ich dogoniłam i dlatego tego biletu nie kupiłam. Nie miałam już czasu stać w tej kolejce 20-osobowej, żeby kupić

– wyznała włodarz stolicy.

Nauka czwarta – z kupowania biletu zwalnia brak czasu (jak również pogoń za latającym Holendrem).

I wreszcie wielki finał. Hanna Gronkiewicz-Waltz dzwoni do ministra kultury, by skasował bilety za wejście do wilanowskich ogrodów.

Powiedziałam do mojego kolegi, że w Wersalu nie płaci się, chociaż park jest tam bardzo duży

– relacjonowała prezydent Warszawy.

Nauka piąta i ostatnia – komu żal pieniędzy na bilet, niech dzwoni do właściwego ministra. W sprawie przejazdów PKP podaję numer telefonu na centralę Ministerstwa  Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej: (22) 661-81-11.  Prosić z ministrem Nowakiem.


CZYTAJ TEŻ: Gronkiewicz-Waltz w formie. Chcący ją odwołać to nie warszawiacy, a objazd tunelu chwalony, bo "jest z widokiem, czego nie będzie, jak go otworzymy"

 

 

-----------------------------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------------------------------

Tylko wSklepiku.pl do nabycia:Kubek lemingowy wPolityce.pl

Najgorętszy gadżet sezonu. Idealny dla wszystkich miłośników lemingozy. Kubek o głębokim wnętrzu.

Oni są lemingami - a Ty? Oni piją kawę ze starbunia - Ty możesz ją pić z naszego kubka! Najlepsza kawa, najsłodsza herbata - tylko z lemingowego kubka wPolityce.pl!

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych