Radosław Sikorski z właściwą sobie troską o dobre imię Polaków za granicą skomentował skandaliczne zachowanie izraelskich kibiców w stosunku do sióstr Radwańskich.

CZYTAJ TAKŻE: Gdy chamstwo publicznie obraża Polki, Wojciech Fibak radzi siedzieć cicho. "To jednak dla mnie nowość. Zaraza zaraża"

W Radiu Zet tak odniósł się do okrzyków, m.in. „katolickie suki”:

Gdyby to była prawda, to byłoby to oczywiście oburzające, tak jak oburzające jest zachowanie niektórych polskich kibiców, na polskich stadionach. Natychmiast zleciłem placówce zweryfikowanie czy rzeczywiście to miało miejsce. I to jest informacja pochodząca, wedle mojej wiedzy, od jednego blogera, niepotwierdzona, ani w prasie izraelskiej, ani z innych źródeł, więc no mam takie warunkowe oburzenie. Jeśli to miało miejsce, to można to tylko potępić, ale nie mogę wszczynać oficjalnych działań na podstawie jednoźródłowej, niepewnej informacji.

Poniekąd słusznie, trzeba sprawdzić, by wiedzieć, jak zareagować, zwłaszcza że sytuacja jest dość niejasna i same zainteresowane na razie na ten temat milczą. Ale dlaczego przy takiej okazji szef polskiej dyplomacji musi od razu dodawać zastrzeżenie, że w Polsce nie jest lepiej? Skąd ta potrzeba bicia się w piersi – nawet gdy nie ma do tego powodów?

O co dokładnie mu chodzi? O jakie zachowanie kibiców? Na meczach jakiej dyscypliny? W którym mieście? Czy w Polsce mamy do czynienia z masowym obrażaniem tenisistów-obcokrajowców?

Gorliwy minister chce chyba wykorzystać doniesienia z Izraela do wojny, jaką rząd Donalda Tuska toczy z polskimi kibicami. Wojny, w której granice śmieszności politycy już dawno przekroczyli.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nie krzyczeć na ministra Sikorskiego

Tym razem rzecz jest jeszcze smutniejsza, bo dotyczy międzynarodowego skandalu, w którym Polki – jak wszystko na to wskazuje – były ofiarami.

To nie pierwsze takie zachowanie Sikorskiego. Gdy przywódca rosyjskich kibiców oskarżył Polskę o przetrzymywanie zatrzymanych chuliganów z Rosji w "polskich katowniach", szef MSZ wypalił, że Aleksandrowi Szpryginowi na te słowa powinien odpowiedzieć… Staruch.

Minister Radosław Sikorski umywa ręce: Niech "Staruch" odpowiada na słowa Szprygina

znp, PAP