Polityk Konfederacji kontra Gozdyra! "Przyczepiła się do wyglądu"Polityk Konfederacji kontra Gozdyra! "Przyczepiła się do mojego wyglądu"

„Brak mi słów” – mówi Liliana Wiadrowska z Konfederacji, komentując wpis na swój temat redaktor Agnieszki Gozdyry z Polsat News. Polityk Konfederacji twierdzi, że dziennikarka wyśmiała jej wygląd, zestawiając zdjęcie profilowe z kadrem z programu telewizyjnego.
Nie wierzę. Brak mi słów, że redaktor może zniżać się do takich chwytów
- powiedziała Liliana Wiadrowska z Konfederacji i pokazała na wpis Agnieszki Gozdyry, w którym zestawiła ona dwa zdjęcia działaczki Konfederacji i zaznaczyła, że „pani wpis jest tak samo prawdziwy, jak profilowe i cały przekaz”.
„Przyczepiła się do mojego wyglądu”
Pani Agnieszka Gozdyra przyczepiła się do mojego wyglądu. Moja babcia miała kiedyś takie powiedzenie: „Nie ma wilk czym s...ć to głąbami”. Moje zdjęcie profilowe zostało zrobione rok temu. Mam jeszcze wtedy ciemniejsze włosy. One wciąż tutaj są. Natomiast mam blond pasemka i w bardzo silnych lampach studia wygląda to, jakbym była cała blondyna, ale podejrzewam, że przede wszystkim chodzi tutaj o mój obrzęk szyjny, który również w świetle telewizyjnym jest dużo bardziej widoczny. Niestety tak się stało. Nie chciałam tego komentować publicznie, ale wspominałam wam u siebie na kanale na YouTubie, że mam pewne problemy zdrowotne, co skutkuje niestety tym, że musiałam brać silne leki, które powodowały niestety te takie chyba limfatyczne obrzęki
- tłumaczy Wiadrowska w nagraniu zamieszczonym na X.
I pani redaktor porównuje i wyśmiewa, że nie wyglądam tak dobrze jak na profilowym. Przede wszystkim zauważyłam to już na pierwszych wycinkach - zostało wybrane naprawdę niekorzystne ujęcie podczas mówienia i to normalne, że kadr z wywiadu będzie różnił się od pozowanego zdjęcia, które robił nam fotograf w idealnych warunkach, korzystnym oświetleniu, w studio fotograficznym
- powiedziała.
Merytoryczna dyskusja
Wskazała, że uważa, że „dyskusja powinna być przede wszystkim merytoryczna, przede wszystkim na argumenty i nie personalnie”.
Natomiast teraz jestem po prostu w szoku. Ja nie będę zniżać się do tego poziomu. Uważam, że pani redaktor wygląda dobrze, zarówno na grafikach, gdzie wiadomo są te zdjęcia też edytowane i tak samo dobrze wygląda w studio. I szkoda, że po pierwsze zmarnowała swój weekend, bo w stolicy była naprawdę przepiękna pogoda. Było ciepło, było słonecznie, dużo spacerowałam, byłam w parku Skaryszewskim, a wracając, zauważyłam, że pani redaktor nie tylko bardzo przeżywa, co godzinę wypuszczając jakieś rolki z moim udziałem, to jeszcze wkleja w komentarzach porównanie mojego profilowego do zdjęcia z kadru, na którym niekorzystnie wyszłam. Brak mi słów
- dodała Wiadrowska.
„Gozdyra to chyba nienawidzi kobiet!”
W obronie Liliany Wiadrowskiej stanęła również Zofia Hamielec z Konfederacji we wpisie na platformie X.
Redaktor Gozdyra to chyba nienawidzi kobiet! Kiedy przegrała z tym, że internet broni tego, co powiedziała Liliana to postanowiła przyczepić się do jej wyglądu. Nasza @LWiadrowska wygląda jak petarda, a wytykanie kobiecie wyglądu to słaby poziom dziennikarstwa
- oceniła.
Ostra wymiana zdań na antenie!
Przypomnijmy, że wcześniej doszło do ostrej wymiany zdań w programie Agnieszki Gozdyry na antenie Polsat News. Liliana Wiadrowska z Konfederacji przekonywała wówczas, że rząd chce wysłać Polaków na wojnę z Rosją, a prowadząca zarzuciła jej, że prezentowany przez nią przekaz jest „pisany cyrylicą”.
Burza! Gozdyra kontra posłanka Konfederacji. "Pisany cyrylicą"
tt/źr. wPolityce.pl za X
