Tusk recenzuje netflixową „Lalkę”. W sieci zawrzałoTusk recenzuje netflixową „Lalkę”. W sieci zawrzało

Donald Tusk znalazł czas, by w środku dnia zachwycać się nową, mocno "uwspółcześnioną" wersją „Lalki” i apelować, by Polacy „nie pozabijali się” przy okazji dyskusji o serialu. Problem w tym, że pod wpisem premiera szybko pojawiły się pytania, czy w sytuacji rosnącego długu, problemów służby zdrowia i kwestii bezpieczeństwa naprawdę najpilniejszym tematem dla szefa rządu jest recenzowanie produkcji Netflixa.
16 września Netflix wyemitował pierwsze odcinki serialu „Lalka” Pawła Maślony z Tomaszem Schuchardtem jako Stanisławem Wokulskim i Sandrą Drzymalską w roli Izabeli Łęckiej, za dwa tygodnie do kin trafi ekranizacja Macieja Kawalskiego: Wokulskim będzie Marcin Dorociński, Izabelą – Kamila Urzędowska, a Rzeckim – Marek Kondrat. Już po pierwszej premierze media zapełniły się dyskusjami - jedni, przywiązani do klasycznych ekranizacji, wyrażają rozczarowanie i biadają nad zatraceniem ducha pozytywistycznej powieści, inni doceniają próbę nowego spojrzenia na klasykę polskiej kultury. Narodowa dysputa na temat filmów dopiero się rozkręca.
Zachwyty Tuska
Ociekający wulgarnością film, który niewiele ma ze swoim literackim pierwowzorem, przypadł jednak do gustu premierowi Donaldowi Tuskowi.
Kocham “Lalkę” Prusa, podoba mi się serial, a najbardziej cieszę się, że cały niemal naród dyskutuje o książce i jej adaptacji. Każdy ma prawo do swojej oceny, tylko błagam: nie pozabijajmy się przy tej okazji
Burza w sieci
Jego wpis wywołał lawinę komentarzy w sieci. Komentujący zwracali uwagę na to, że premier nie zabiera głosu w kluczowych kwestiach, tylko recenzuje serial. Pojawiło się także wiele nawiązań do sprawy lekarza - byłego już radnego KO - Dawida Kacprzyka i jego szokującego zachowania, które ujawnił Kanał Zero.
Afera goni aferę, gigantyczna dziura budżetowa, rating Polski obniżony, Kacprzyk bezkarny. A premier o 15:00 pisze sobie o serialu
Szkoda, że pan Polski nie kocha. Jest dopiero 15.00, a pan, zamiast pracować debatuje o filmie?! Jest tyle rzeczy do zrobienia: dług publiczny, nieprzygotowanie Polski do wojny, katastrofalna sytuacja służby zdrowia. Do pracy!
Człowiek, który wymyślił wojnę polsko-polską i skrajną polaryzację pisze, byśmy się hehee nie pozabijali w temacie Lalki. Jednocześnie w każdym innym temacie podgrzewa maksymalnie atmosferę, by lała się krew
- zaznaczył Adam Czarnecki, inicjator akcji "Stoimy dla CPK".
- wskazał profesor Stefan Bielański z Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, historyk myśli politycznej.
as/źr. wPolityce.pl za PAP i X
