Poseł PiS punktuje netflixową "Lalkę"! "Oczekuję kiełbasy ze świni..."Poseł PiS punktuje netflixową "Lalkę"! "Oczekuję kiełbasy ze świni..."

Nowy serial "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony, dostępny na platformie Netflix, wywołał ożywioną dyskusję w sieci. Komentatorów podzieliło szczególnie to, że chociaż serial nawiązuje do kultowej powieści Bolesława Prusa nazwą i imionami bohaterów, to już cała reszta bardzo znacząco różni się od książki, na przykład w serialu obecne są liczne wulgaryzmy. Różnica jest tak ogromna, że tak naprawdę ten serial nie ma wiele wspólnego z dziełem Prusa. W wymowny sposób swoją krytykę w tej sprawie w sieci przedstawił poseł PiS Krzysztof Ciecióra.
Poseł PiS Krzysztof Ciecióra krytykując netflixową "Lalkę", zastosował kulinarne porównanie i fakt, że obecnie często wegetariańska żywność dostaje często nazwy swoich mięsnych odpowiedników.
Awantura o „Lalkę”. Nowy serial podzielił komentatorów
Obejrzałem trochę tej nowej „Lalki” na Netflixie i chyba już wystarczy. Powiem tak: kiedy chcę zjeść kiełbasę, to oczekuję kiełbasy ze świni, a nie roślinnego wyrobu z korzonków i soi, który ktoś dla marketingu nazwał kiełbasą
- napisał Ciecióra.
"Dostałem zwulgaryzowaną podróbkę"
Tak samo jest tutaj. Kiedy włączam serial pod tytułem „Lalka”, z Wokulskim, Łęcką i Rzeckim, to oczekuję czegoś, co ma choć trochę wspólnego z oryginalną „Lalką”. A dostałem zwulgaryzowaną podróbkę, która podpięła się pod znany tytuł i nazwiska bohaterów. Gdyby ten serial ktoś nazwał, nie wiem, „Szczotka”, wszystko byłoby ok. Z nazwą „Lalka” nie można traktować go poważnie
- dodał, krytykując przyjętą przez twórców serialu strategię marketingową.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za X
