Mieszkańcy wciąż znajdują odłamki rakiety. Co mówi prokuratura?Mieszkańcy wciąż znajdują odłamki rakiety. Co mówi prokuratura?

Rzecznik lubelskiej prokuratury Marcin Kozak w rozmowie z reporterem Telewizji wPolsce24 Piotrem Czyżewskim przekonywał, że odnajdywane przez mieszkańców kolejne szczątki rosyjskiej rakiety Ch‑101 w Tarnawie‑Kolonii nie mają znaczenia dla śledztwa.
Jak twierdzi Prokuratura Okręgowa w Lublinie, prokuratorzy zakończyli w czwartek, 30 lipca, swoje czynności w Tarnawie-Kolonii (Lubelskie), gdzie rano spadł pocisk, rosyjska rakieta Ch-101. Rzecznik lubelskiej prokuratury Marcin Kozak informował wówczas, że lej po pocisku został zasypany, a teren przekazany właścicielowi. Podsumował, że podczas czwartkowych czynności żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej przeczesali teren o powierzchni ok. 3 km kwadratowych „znajdując liczne szczątki rakiety, w tym elementy napędu”.
Na Lubelszczyznę, tam, gdzie spadła rosyjska rakieta, udał się reporter Telewizji wPolsce24 Piotr Czyżewski w związku z tym, że mieszkańcy, którzy nie kryją przerażenia, cały czas znajdują jej cząstki i odłamane elementy.
„To nie są elementy kluczowe”
Tymczasem prokuratura nie widzi problemu.
Mimo najwyższych starań, jakich dokładali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy starali się odnaleźć każdy element, zajrzeć pod każdy krzaczek, zajrzeć do każdego zagajnika, być może nie udało im się odnaleźć wszystkich elementów, ale powtarzam, to nie są elementy kluczowe z punktu widzenia ustaleń śledztwa, bo te zostały zabezpieczone i tym kluczowym elementem był ten element, którego poszukiwaliśmy w sobotę i on został odnaleziony
- stwierdził Marcin Kozak w rozmowie z Piotrem Czyżewskim, który został odesłany ze znalezionymi i potencjalnie niebezpiecznymi szczątkami prawdopodobnie rosyjskiej rakiety, do Żandarmerii Wojskowej.
Rosyjska rakieta w Polsce
Rakieta manewrująca Ch-101 spadła w czwartek 30 lipca w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim - wynika z ustaleń prokuratury. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę.
Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez służby. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 obiekt zanikł, a później zlokalizowano miejsce jego upadku w rejonie Tarnawy-Kolonii. Rakieta była rosyjska i została wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku w jednym z zakładów w obwodzie moskiewskim na terytorium Rosji. Jak ustalono, zawierała ona materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
tt/źr. wPolityce.pl za wPolsce24, PAP
