Niemiecka telewizja państwowa ZDF, ta sama, która przygotowała materiał, w którym premier Beatę Szydło przedstawiono wśród kontrowersyjnych polityków, takich jak nacjonalistyczną Marine Le Pen oraz populistycznego miliardera Donalda Trumpa - poszła na „ustawkę” z proaborcyjnymi działaczkami, które zakłóciły mszę w kościele św. Anny w Warszawie.

CZYTAJ : Okrzykami zakłóciła Mszę. Skandaliczna prowokacja w kościele św. Anny

Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, tylko ta telewizja prosiła o pozwolenie na wejście do warszawskiego kościoła św. Anny na mszę, w czasie której doszło do prowokacji.

I właśnie ZDF wyemitowała materiał na temat wydarzeń w świątyni.

W niedzielę podczas odczytywania listu biskupów dotyczącego aborcji, ze świątyni zaczęło ostentacyjnie wychodzić kilka kobiet. Okazało się, że była to zaplanowana wcześniej akcja, w którą zamieszana jest Anna Zawadzka, feministka, która w wyborach do Parlamentu Europejskiego startowała z poparciem „Partii Kobiet”.

Przpadkowo” wraz z działaczkami proaborcyjnymi w kościele obecna była… niemiecka telewizja ZDF.

CZYTAJ TEŻ: Duszpasterstwo św. Anny o skandalicznej prowokacji feministek: „Bez skrupułów naruszyły miejsce święte”

Siarkowska o skandalu w św. Annie: To sprawa dla prokuratury, trzeba reagować. Dlaczego „GW” wzięła udział w tak haniebnej akcji? NASZ WYWIAD

ansa/niezalezna.pl