Próba sprzedaży Virtuti Militari na Ukrainie. Ujawniono faktyPróba sprzedaży Virtuti Militari na Ukrainie. Ujawniono nowe fakty. "Obecnie z całą pewnością można stwierdzić"

"Przedstawiciele rodziny poinformowali Instytut Pamięci Narodowej, że chcą odzyskać bezcenną relikwię po zamordowanym przez Sowietów polskim oficerze. W związku z deklaracją dyrektora ukraińskiego IPN, że order trafi do polskiej ambasady w Kijowie, rodzinę skierowaliśmy do rzecznika MSZ" - czytamy we wpisie IPN na portalu X, który odnosi się do orderu Virtuti Militari kpt. Juliusza Heinzela
„Przedstawiciele rodziny poinformowali Instytut Pamięci Narodowej, że chcą odzyskać bezcenną relikwię po zamordowanym przez Sowietów polskim oficerze. W związku z deklaracją dyrektora ukraińskiego IPN, że order trafi do polskiej ambasady w Kijowie, rodzinę skierowaliśmy do rzecznika MSZ” - czytamy we wpisie IPN na portalu X, który odnosi się do orderu Virtuti Militari kpt. Juliusza Heinzela.
Instytut Pamięci Narodowej opublikował wczoraj wieczorem na X wpis, informujący o dalszych losach sprawy orderu wojennego Virtuti Militari, który w połowie marca został wystawiony na ukraińskiej aukcji.
W marcu wyraziliśmy stanowczy sprzeciw wobec faktu wystawienia na sprzedaż na jednym z ukraińskich portali orderu należącego do kpt. Juliusza Heinzela, ofiary zbrodni katyńskiej. Protest doprowadził do zamknięcia aukcji
— przypomniano w komunikacie.
„Pochodzi z nadania władz komunistycznych”
Wskazano, że wówczas zaskoczona wpisem Instytutu była rodzina polskiego oficera, która była przekonana, że oryginalny order jest w jej posiadaniu.
Obecnie z całą pewnością można stwierdzić, że się mylili, ponieważ artefakt, którym dysponowali, pochodzi z nadania władz komunistycznych
— czytamy we wpisie IPN. Instytut powołał się na opinię numizmatyka Zbigniewa Nestorowicza, który w programie „Sprawdzamy” TVP Info w likwidacji na podstawie dostępnej fotografii ocenił, że wystawiony na aukcji egzemplarz jest oryginałem.
Przedstawiciele rodziny poinformowali Instytut Pamięci Narodowej, że chcą odzyskać bezcenną relikwię po zamordowanym przez Sowietów polskim oficerze. W związku z deklaracją dyrektora ukraińskiego IPN, że order trafi do polskiej ambasady w Kijowie, rodzinę skierowaliśmy do rzecznika MSZ
— przekazał IPN.
Instytut zapowiedział, że 16 kwietnia w Centrum Edukacyjnym IPN Przystanek Historia im. Janusza Kurtyki ul. Marszałkowska w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa poświęcona projektowi społeczno-edukacyjnemu Pamięć Nie Na Sprzedaż.
„Trafił do sowieckiej niewoli”
Kpt. Juliusz Roman Heinzel był potomkiem zasłużonych dla Łodzi fabrykantów pochodzących z Niemiec, bohaterem wojny z bolszewikami. Dowodził jednym ze szwadronów 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich. Za męstwo na polu walki został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918–1921 i Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Do czynnej służby wojskowej wrócił we wrześniu 1939 r.
Podobnie jak tysiące innych oficerów rezerwy trafił do sowieckiej niewoli. Wiosną 1940 r. z obozu w Starobielsku został przewieziony do Charkowa, zamordowany w piwnicach więzienia NKWD i pogrzebany niedaleko wsi Piatichatki. Jego los podzieliło około 3800 polskich oficerów
— podkreślił IPN. Kapitan Heinzel spoczywa na otwartym 17 czerwca 2000 r. Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.
xyz/PAP/X
