Grecja przygotowuje pełne roszczenia wobec Niemiec za II wojnę światową. Polska zostaje w tyle. Będzie „mądry Polak po szkodzie”?

fot. wSieci
fot. wSieci

Blisko 400 tysięcy unikalnych dokumentów otrzymała międzypartyjna komisja parlamentarna do spraw odszkodowań od Niemiec za straty i zniszczenia z II wojny światowej. Dokumenty to dowody niemieckich zbrodni wojennych i wyniszczania podbitego i okupowanego wówczas państwa – teraz zaczynającego dochodzenie pełnej sprawiedliwości. Dowody są niepodważalne, bo większość z nich wytworzyła sama III Rzesza – jej siły zbrojne wraz z aparatem śmierci, przymusu, wyzysku i grabieży. Niemieccy naziści byli podczas wojny lekkomyślnie pewni, że dokumentują nie winy, lecz zasługi swoje i III Rzeszy – więc dokumentowali wszystko obszernie i szczegółowo. Między innymi burzenie infrastruktury i budynków – w tym sławnych zabytków – oraz wywożenie urządzeń przemysłowych, dzieł sztuki i złota. Na końcu wojny siły amerykańskie w Europie przejęły dokumentację, a potem rząd Stanów Zjednoczonych przekazał ją państwu poszkodowanemu, który tymczasem stało się sojusznikiem Ameryki w NATO.

To wszystko dotyczy nie Polski, lecz Grecji. Sejm i Senat RP nie mają komisji do spraw odszkodowań wojennych. Całe państwo polskie nie posiada żadnej instytucji aktywnej w tej dziedzinie. Grecja to niedościgły wzór cywilizacji – na przykład wyniki wyborów oblicza i ogłasza w kilka godzin, nie kilka miesięcy. Polska w sprawach odszkodowań może spóźnić się na historię. Mimo, że straty i zniszczenia zadane przez Niemcy Polsce uzasadniają roszczenia na sumę co najmniej czterokrotnie – a prawdopodobnie dużo więcej – przewyższającą wartość roszczeń Grecji. Eksperci greckiego rządu w 2013 roku wstępnie i półoficjalnie oszacowali greckie roszczenia na około 200 miliardów dolarów amerykańskich.

Komisja parlamentarna do spraw odszkodowań wojennych od Niemiec, która przygotuje obliczenie ostateczne i oficjalne, została utworzona 12 marca 2015 roku – po wielogodzinnej merytorycznej debacie – jednogłośną uchwałą parlamentu w Atenach. Słuchajcie na Wiejskiej w Warszawie: jednogłośną. Niemożliwe? Możliwe.

Podobna komisja powstała już w 2014 roku, ale szybko przestała istnieć wskutek skrócenia kadencji greckiego parlamentu. Obecna komisja ma odnowiony mandat, rozszerzone zadania i więcej energii politycznej. Przejawem konsensusu narodowego jest – obok jednogłośnej uchwały – również skład komisji. Weszli do niej posłowie wszystkich partii koalicji rządzącej i opozycji lewicowej i prawicowej. Słuchajcie na Wiejskiej: wszystkich partii. Niemożliwe? Możliwe.

Głosowały za komisją i weszły do niej także te partie opozycyjne – centroprawicowa Nowa Demokracja i socjaldemokratyczna PASOK – które do stycznia 2015 roku rządziły Grecją i należą do najbardziej „proeuropejskich”. Dla dobra stosunków wewnątrz Unii Europejskiej – w tym stosunków Grecji z Niemcami – nie chciały zgłaszać całości roszczeń, lecz co najwyżej mniejszą część: żądanie zwrotu przymusowej „pożyczki” w złocie banku centralnego Grecji, które nigdy nie wróciło z Berlina. Teraz obie partie dawnego „głównego nurtu” zmieniły politykę. Słuchajcie na Wiejskiej: partie zmieniły politykę. Niemożliwe? Możliwe.

CZYTAJ TEŻ: Polska może żądać od Niemców 850 mld dolarów odszkodowania! Sensacyjne wyniki śledztwa „wSieci”

CZYTAJ TEŻ:Niemcy i Polska nie zaprzeczyły pismu ONZ. Sprawa odszkodowań otwarta

CZYTAJ TEŻ: Reparacje wojenne: dyplomata myśli trzy razy, zanim czegoś nie powie


Książka warta polecenia: „Zapomniany Holokaust.Polacy pod okupacją niemiecką 1939 - 1944”.

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...