STANISŁAW KOCZOT: Nieprzewidywalna UniaSTANISŁAW KOCZOT: Nieprzewidywalna Unia. "W świecie gospodarki z gracją słonia w składzie porcelany"

Choć kierunek transformacji dla Europy jest akceptowany, to sposób jego realizacji stwarza biznesowi, szczególnie w naszej części Europy, coraz więcej problemów.
Biznes nie lubi niepewności. Źródłem coraz większej liczby niewiadomych staje się Unia Europejska. To źle wróży interesom.
Wyjątkowym potencjałem niestabilności dysponuje Parlament Europejski. Prawie każda jego decyzja, powodująca konkretne skutki biznesowe, niesie potężny ładunek ryzyka. Ostatnie głosowania komisji PE, popierających projekt rezolucji sprzeciwiającej się zaklasyfikowaniu energetyki gazowej i jądrowej do zielonych inwestycji, to tylko jeden z przykładów, jak bardzo Unia może pójść drogą, której gospodarka boi się jak ognia. Radykalne decyzje są zwykle domeną polityków, biznes woli ewolucję, stopniową zmianę kierunków. To zrozumiałe, bo każde przestawienie wektorów wymaga dużych nakładów, wyszkolenia kadry, zwolnienia części pracowników i zatrudnienia nowych. Ma więc kolosalne znaczenie dla wyników finansowych, rynku pracy i edukacji.
