Kraj
Zimny prysznic z Waszyngtonu. "Zostaje Ameryka"
Zimny prysznic z Waszyngtonu. "Bezpieczeństwo Polski zależy przede wszystkim od sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi"

Artykuł premium
DołączNie można wykluczyć ograniczonego użycia broni jądrowej przeciwko celom wojskowym.
„Lepszego sojusznika Ameryka nigdzie nie znajdzie” – zapewniał Tusk, gdy tydzień temu w Dęblinie rząd zrobił spektakl podpisując umowę na centrum serwisowe silników czołgów Abrams.
Rząd Donalda Tuska wreszcie poczuł, że bezpieczeństwo Polski zależy przede wszystkim od sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Skończyły się zaczepki i nieprzyjazne gesty. Teraz słychać rozpaczliwe apele do Amerykanów z zapewnieniami, że mają w Polsce „wyłącznie przyjaciół”. Jeszcze nie wiadomo, jak trwała jest zmiana nastawienia Tuska i jego ekipy, lecz niewątpliwie stanowi to dowód na kruchość bezpieczeństwa Polski.
