Zderzenie ze ścianą. "Tam, gdzie miało być łatwo i szybko"Zderzenie ze ścianą. "Przede wszystkim tam, gdzie miało być łatwo i szybko, gdy chodzi o zmiany oraz rozliczenia"

Nawet w kwestiach ideologicznych nastąpiłoby zderzenie ze ścianą, oznaczające m.in. zamrożenie pomysłu aborcji do 12. tygodnia ciąży oraz zapomnienie o związkach jednopłciowych.
Jeśli komuś się wydaje, że rządzenie będzie proste tylko dlatego, że zajmie się nim Donald Tusk razem z opozycją, to lewituje w stratosferze.
Gdyby opozycja stworzyła rząd, co jest możliwe, od razu zderzyłby się z kilkoma ścianami, przede wszystkim tam, gdzie miało być łatwo i szybko, gdy chodzi o zmiany oraz rozliczenia. O tym, że łatwo nie będzie, mówi nawet prof. Adam Bodnar, nowy senator, były rzecznik praw obywatelskich. Przestrzega przed działaniami niekonstytucyjnymi, a za takie można uznać np. pomysły Donalda Tuska na „odzyskiwanie” mediów publicznych, Narodowego Banku Polskiego, Trybunału Konstytucyjnego czy Krajowej Rady Sądownictwa. „Trzeba z tym żyć, bo ja niespecjalnie widzę, jakie mogą być argumenty konstytucyjne, żeby skrócić kadencję prezesa NBP” – tłumaczył Adam Bodnar w TVN24. Zastanawiał się też, „czy te wszystkie zmiany, które chcemy przeprowadzać, mają służyć wyłącznie do osiągnięciu celu politycznego, czy też działamy zawsze i wszędzie zgodnie z konstytucją. […] Ja się obawiam takiego scenariusza, że jeżeli ta konstytucja będzie tu i tam naruszona albo gdzieś trochę zignorowana, albo zlekceważona, to za chwilę się okaże, że opozycja demokratyczna sama się zaplącze we własne nogi, już w którymś momencie nie będzie żadnego punktu odniesienia”. I podpowiadał: „Słuchajcie, pewnych rzeczy nie możemy zrobić. Trudno, zabetonowali się, wylali tony cementu na różne instytucje państwowe. To uniemożliwia nam działanie, ale musimy działać w ten sposób i musicie być cierpliwi”.
