WYWIAD. Szewczak: Tusk wygenerował 1 bln zł - 1000 mld - deficytu!WYWIAD. Janusz Szewczak: Dług tego rządu droższy niż wszystkie pieniądze z Unii

HEJJJJ.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Budżet na 2027 r. to finansowa apokalipsa i bardzo niebezpieczna sytuacja. Tak dramatycznych wskaźników nie mieliśmy od 30 lat. Premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański są z niego zadowoleni, a prof. Leszek Balcerowicz milczy. Powiem tylko, że w ciągu czterech lat, licząc z budżetem na przyszły rok, wygenerowali 1 bln zł – powtarzam, bilion złotych – deficytu! Z Januszem Szewczakiem, analitykiem gospodarczym, posłem na Sejm VIII kadencji, członkiem zarządu PKN ORLEN SA w latach 2020–2024, rozmawia Jerzy Szmit

Jerzy Szmit: Przez cztery lata w ORLENIE kierowanym przez Daniela Obajtka odpowiadał pan za finanse firmy. Osiągaliście rekordowe zyski. ORLEN stał się wielkim europejskim koncernem energetycznym, odprowadzaliście do budżetu państwa rekordowe kwoty, perspektywicznie inwestowaliście, ogromnymi pieniędzmi wspieraliście polski sport, kulturę, aktywności społeczne.

Janusz Szewczak: W tym czasie wypracowaliśmy ok. 90 mld zł czystego zysku. Wpłacaliśmy do budżetu państwa 60 mld zł rocznie z tytułu podatków i różnych opłat, skonsolidowaliśmy firmę i rozpoczęliśmy wielką ekspansję w Europie Środkowej, łącznie z Niemcami i Austrią. Można powiedzieć, że przeszliśmy przez najtrudniejszy okres z historii gospodarczej ostatnich kilkudziesięciu lat: pandemię COVID-19 i napaść Rosji na Ukrainę. To łącznie było przyczyną szoku cenowego na rynku gazu i ropy naftowej. Poradziliśmy sobie z tym. A przecież Donald Tusk i jego ludzie próbowali wywołać histerię (np. głupimi filmikami).

Dzisiaj prokuratorzy ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka nękają was i próbują za to rozliczać.

Tak, jeden ze stawianych zarzutów dotyczy tego, że za czasów Daniela Obajtka ORLEN za tanio sprzedawał paliwo, choć osiągał rekordowe zyski. To chyba jedyny taki przypadek w światowej gospodarce. Odchodząc w lutym 2024 r., zostawiliśmy ponad 21 mld zł czystego zysku. Walne zgromadzenie, powołane już przez rząd Donalda Tuska, przyjęło nasze sprawozdania z tego okresu, ale nie udzieliło absolutorium, wiadomo z jaką intencją. No i rozpoczęło się prokuratorskie polowanie na czarownice.

Od 1 września br. ceny paliw na stacjach znowu wystrzeliły. Wy potrafiliście je utrzymać na rozsądnym poziomie.

Kiedy benzyna 95 kosztowała 6,16 zł, przyszedł Donald Tusk i powiedział, że w ciągu jednego dnia sprawi, iż litr benzyny będzie po 5,19 zł. Ale dzisiaj, gdy rządzi już prawie trzy lata, w wyniku jego decyzji zrobiło się 8,19 zł, a przy na autostradach nawet blisko 9 zł. W ciągu jednego dnia cena wzrosła o złotówkę. Obawiam się, że przy tym sposobie zarządzania ORLENEM i finansami publicznymi na tym się nie skończy. To łupienie Polaków. Proszę spojrzeć, jak nieudolnie w ostatnim okresie manipulowano cenami paliw. Moim zdaniem, gdy weźmiemy pod uwagę wszystkie czynniki rynkowe i kosztowe, dzisiaj cena mogłaby – bez odczuwalnych strat dla ORLENU – być niższa o 1,5 zł.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.