Wulgarna lekcja dla młodych. „I ja mam kur…a z nimi rozmawiać?”Wulgarna lekcja dla młodych. „I ja mam kur…a z nimi rozmawiać?” – pytał marszałek. Ta komunistyczna słoma z butów wychodzi regularnie

A to dobry znak, bo to, kim jest Czarzasty, wiedzieli już dawno ci, którzy pamiętają aferę Rywina, a dziś mogą sobie to uzmysłowić młodzi.
Spotkanie marszałka Sejmu ze studentami w Poznaniu chyba nie do końca tak miało zostać zapamiętane. Włodzimierz Czarzasty przyjechał z notesikiem w dłoni, zaglądał do notatek i opowiadał, jaki jest dzielny i twardy. Np. w sprawie aborcji lider Lewicy wyjaśniał, że może nie udało się zmienić prawa tak, by bez problemu do 12. tygodnia ciąży „usuwać” dzieci z łona matki, ale trzeba o tym mówić i to już jest ich wielkie zwycięstwo. Prężył muskuły, chwaląc się, że przesuwa środek ciężkości w polskiej polityce na pola skrajne (to już moja ocena), ale wystarczyło jedno pytanie, by całkowicie stracił emocje.
Piotr Białas z poznańskiego PiS zapytał marszałka o reportaż wPolsce24 o czerwonym źródle jego majątku i potężnym, zbudowanym na uwłaszczeniu imperium. Temat ewidentnie niewygodny, bo jedynym…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
