Wszawica. "Grodzki powinien z hukiem wylecieć"Wszawica. "Grodzki powinien z hukiem i spektakularnie wylecieć ze stanowiska marszałka Senatu"

Jesteśmy żołnierzami na wojennym froncie i nie możemy z powodu wszawicy drapać się do krwi, gdy mamy się skutecznie bronić.
Mitomańskie zapędy tego człowieka dawno już przestały śmieszyć, bo stał się on zwyczajnie niebezpieczny.
Czas mamy zupełnie nadzwyczajny. Ukraińcy walczą, a w powietrzu cały czas wisi groźba eskalacji tej wojny i trudna do przewidzenia przyszłość. Pokazaliśmy, że potrafimy być solidarni, a tym samym daliśmy niemal całej reszcie Europy w pysk. Bo przecież w jej oczach, a właściwie w propagandzie, do której przylgnęli jak magnes do kaloryfera, Polska to kraj na granicy rozkładu i przykład pełzającej rewolucji faszystowskiej pogrążonej w niepraworządności. I wszystko to wzięło w łeb za sprawą prawdziwego ruchu społecznego, którym bez wątpienia jest otwartość na ukraińskich uchodźców wojennych. Lata znoszenia wydumanych zarzutów, debat w sprawie Polski, biegania do zachodnich mediów z fałszującym rzeczywistość przekazem, ta cała nasza cierpliwość na zarzuty tchórzliwych Niemców, Francuzów, Duńczyków czy Holendrów, teraz owocuje. Polska siłami swoich obywateli się odradza. W końcu na dobre „zstąpił duch Twój”, a lekcja solidarności sprzed czterdziestu lat nie poszła na marne. I ten fakt słusznie zauważył prezydent USA w swoim wystąpieniu. Tak, panie Biden, zasługujemy na podziw.
