Felieton
Władza ludowa, a nie sądownictwo
Władza ludowa, a nie sądownictwo. Kiedyś całą tę parodię sądownictwa Polacy rozpędzą i zbudują wymiar sprawiedliwości od nowa

Artykuł premium
DołączTo nie sądownictwo, to władza ludowa w nowym wydaniu.
Ma całkowitą rację Wojciech Biedroń, stwierdzając na portalu wPolityce.pl: „Seria orzeczeń i postanowień kasty sędziowskiej, które zapadły w ostatnich dniach, każą nam zastanowić się nad oczywistym faktem: skrajnie upolitycznione środowiska sędziowskie oraz ich sojusznicy ruszyli do boju, by wesprzeć opozycję przed przyszłorocznymi wyborami”.
Dobrze to nazwał: mikołajki kasty sędziowskiej. Prezenciki dla swoich, dary dla Michnika. Wszystko zgodnie zdoktryną Neumanna. Sądy są ich. Swojemu włos z głowy nie spadnie, polemistę się zniszczy pod byle pretekstem. Jeśli nie w pierwszej, to w drugiej instancji.
