Ukryty plan. Konkretem Tuska są decyzje, jakie podejmowałUkryty plan. "Prawdziwym konkretem Tuska są decyzje, jakie w latach 2007–2015 podejmował rząd PO-PSL"

Dodatkowo zrozumiałą nieufność Polaków wzbudza zniechęcanie do samego referendum. Gdyby odpowiedź na cztery pytania była oczywista, to opozycja mogłaby temat zamknąć w momencie ogłoszenia referendum.
„Ja mam przygotowane warianty na każdą sytuację i każdą okoliczność” – powiedział w ubiegłym tygodniu Donald Tusk. Co prawda te słowa dotyczyły pomysłu jego wymiany na Rafała Trzaskowskiego na ostatniej prostej, ale tak naprawdę mówią nam dużo, dużo więcej.
Kampania wyborcza toczy się na razie głównie wokół czterech pytań referendalnych i tych tematów, które się z nimi wiążą, co jest bardzo nie na rękę obozowi opozycyjnemu, którego liderem jest przewodniczący Tusk. Przyczyn jest kilka: bagaż przeszłości, jaki dźwiga były premier, ale i decyzje oraz głosowania opozycji już za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Te wyniki sejmowych głosowań są jak łańcuch na szyi polityków, którzy dziś próbują czarować, mówiąc, że w sprawie referendum wszyscy mają to samo zdanie. Otóż nie, bo gdyby tak było, to w wyborach projektu budowy zapory, niemieckiego paktu migracyjnego, wieku emerytalnego czy polityki prywatyzacyjnej byłaby jednomyślność, a jej zwyczajnie nie było, zaś każdy obywatel( za pomocą uczciwych mediów) może to bez większego problemu sprawdzić.
