wojna Rosji z Ukrainą
Sumienie biznesu, sumienie klienta
Sumienie biznesu, sumienie klienta. Bezwzględność biznesowej kalkulacji. Jaki zasięg będzie miał konsumencki bojkot?

Artykuł premium
DołączSpołeczna odpowiedzialność biznesu, o której lubią rozprawiać prezesi firm i menedżerowie, przetestowana poprzez wojnę w Ukrainie, wypada blado.
Tracimy apetyt na szwajcarską czekoladę, francuskie jogurty, a materiały budowlane z dużego hipermarketu przestały nam się podobać. Gdyby wierzyć mediom społecznościowym, Polacy masowo odrzucają firmy, które pozostały w Rosji. Nakładają swoje prywatne sankcje. Czy bojkot konsumencki się uda?
Wściekłem się, gdy się dowiedziałem, że chociaż w internecie mnóstwo osób pisze o bojkocie firm, które nadal działają w Rosji, to rzeczywistość jest trochę inna. Postanowiłem coś zrobić
– mówi mi Mateusz Zmyślony, założyciel agencji reklamowej Eskadra.
Stanął przed sklepem Decathlon przy Zakopiance, trzymając kartkę z napisem „Wchodząc tu, popierasz wojnę”.