Od przyjaźni do wrogości. "W porozumieniu z Niemcami"
Od przyjaźni do wrogości. "Ukraina może nam zaszkodzić? Sama nie, ale w ścisłej kooperacji z Berlinem i Komisją Europejską"

Nie powinniśmy oczekiwać żadnej refleksji ze strony władz w Kijowie, żadnego przyznania się do błędu ani wyciągniętej ręki, bo najwyraźniej wszystko było wcześniej zaplanowane i rozegrane z zimną krwią. Budanow grozi nam więc, sugerując między słowami, abyśmy za bardzo „nie podskakiwali”, bo Ukraina nie traktuje Polski jako partnera, z którym należy się liczyć.
Ukraina pozycjonuje się na przyszłość jako państwo o interesach rozbieżnych z Polską, a w gorszym razie – jako kraj nam nieprzyjazny. W tej chwili wszystkie te rozbieżności są przysłonięte rosyjską agresją, ale warto pomyśleć o tym, co będzie, gdy wojna się skończy.
W ostatnią środę parlament w Kijowie przyjął ustawę o Ukraińskim Panteonie Narodowym. Ma to być miejsce wiecznego spoczynku „najlepszych synów i córek narodu”.
