Słuchajmy Merza! "Nie wymienił Polski jako partnera"Słuchajmy Merza! Friedrich Merz: "Sercem zjednoczonej Europy ma być niemiecko-francuski układ"

Friedrich Merz: UE jest dobra o tyle, o ile przynosi korzyści Niemcom. Nowa strategia obronna UE nakierowana jest na rozkręcenie produkcji militarnej, a w konsekwencji gospodarki Niemiec i Francji.
Media w Polsce, w tym także te największe, nie zauważyły przemówienia programowego, które Friedrich Merz wygłosił 8 września do ambasadorów Niemiec. Na wyjątkowość wystąpienia wskazuje choćby fakt, że ostatnim kanclerzem, który w tej formie spotkał się z dyplomatami, był Gerhard Schröder w 2000 r. Merz rozpoczął od stwierdzenia, że dziś, w momencie globalnych kryzysów, nie sposób rozdzielić polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Zwłaszcza w przypadku gracza na skalę światową, jakim stać się powinny Niemcy.
To zasadniczy ton wystąpienia Merza, które tylko do pewnego stopnia stanowiło kontynuację deklaracji jego socjaldemokratycznego poprzednika Olafa Scholza. Obecny rząd RFN to zresztą kolejny raz wielka koalicja chadeków i socjaldemokratów pod wodzą tych pierwszych. Dowodzi niezwykłej stabilności układu politycznego w tym kraju, jakkolwiek przesuwa się on coraz bardziej w lewicowo-liberalną stronę, czym otwiera przestrzeń dla ugrupowania takiego jak AfD, które odwołuje się do bardziej tradycyjnych postaw społecznych.
