Felieton
Ruskie. "Już czas, żebyśmy zrozumieli, że Ruś to nie Moskwa"
Ruskie. "Może już czas, żebyśmy zrozumieli, że Ruś to nie Moskwa. Ruś ma nie tylko imperialne oblicze Putina"

Artykuł premium
DołączSytuacje tak dramatyczne jak agresja Rosji na Ukrainę zachęcają do językowych wygibasów. Całkiem oderwanych od tradycji i historii. Niszczących tkankę kulturową.
U znajomego na profilu w mediach społecznościowych odbyła się zabawna – choć w sumie poważna – dyskusja natury językowo-politycznej.
Otóż ów kolega napisał, że robi farsz do pierogów ukraińskich i zaraz ktoś skomentował, że nie ma takich pierogów, są pierogi ruskie. Racja, bo przecież Ruś to także historyczne tereny obecnej zachodniej Ukrainy. No więc pierogi ruskie wcale nie są rosyjskie, jak się profanom wydaje, tylko lwowskie, halickie, bełskie (ale i polskie: przemyskie i chełmskie).
