Rozwód po konfederacku? „Konfederacja to dzisiaj dwa światy”
Rozwód po konfederacku? „Konfederacja to dzisiaj dwa światy”. I nie są to drobne różnice

Korwin „skończył się” po trzech dekadach, ale w dzisiejszym, znacznie bardziej dynamicznym świecie Mentzen nie dostanie tyle czasu, by wygodnie funkcjonować na obrzeżach prawdziwej polityki.
Są dwie Konfederacje, a rozstanie Krzysztofa Bosaka ze Sławomirem Mentzenem wydaje się nieuniknione. Dzisiaj pytanie nie brzmi „czy”, ale „kiedy” i „z jakim skutkiem”.
Konfederacja, przez lata postrzegana jako różnorodny, ale względnie spójny twór prawicowo-wolnościowy, jest trawiona przez konflikt znacznie wykraczający poza bieżące starcia o polityczną taktykę. Wydawało się, że po tym, jak „na swoje” odszedł Grzegorz Braun z Włodzimierzem Skalikiem et consortes, wewnętrznej zgodzie i owocnej współpracy chwilowo nic nie zagraża. Tymczasem każdego dnia coraz wyraźniej widać, że pod jednym szyldem funkcjonują faktycznie dwie niemal zupełnie różne formacje polityczne, a rywalizacja między Ruchem Narodowym Krzysztofa Bosaka i Nową Nadzieją Sławomira Mentzena zaczyna owocować trwałym pęknięciem Konfederacji.
