Rozumieć i być rozumianym. "Komunikacja wymaga obecności"Rozumieć i być rozumianym. "Zamiast rozmów - komunikaty, zamiast dialogu – monologi, zamiast relacji – sieć kontaktów"

W efekcie rozmowa przestaje być przestrzenią wymiany, a staje się sceną, na której każdy gra swoją rolę, rzadko słuchając innych. Komunikacja międzyludzka nigdy nie była aż tak intensywna, a jednocześnie tak powierzchowna jak dziś Media społecznościowe tylko przyspieszyły ten proces. Wprowadziły logikę natychmiastowej reakcji i ciągłej dostępności. Nie ma już czasu na przemyślenie odpowiedzi – liczy się szybkość, nie trafność A przecież to właśnie w ciszy często rodzi się zrozumienie. Czego dziś najbardziej brakuje – uwagi.
Komunikacja międzyludzka nigdy nie była aż tak intensywna, a jednocześnie tak powierzchowna jak dziś. Paradoks naszych czasów polega na tym, że dysponujemy narzędziami, o których wcześniejsze pokolenia mogły tylko marzyć, a mimo to coraz trudniej nam się naprawdę porozumieć. Zamiast rozmów mamy wymianę komunikatów. Zamiast dialogu – monologi wygłaszane w próżnię. Zamiast relacji – sieć kontaktów, które równie łatwo się nawiązuje, jak i porzuca.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu komunikacja wymagała wysiłku. Listy pisało się ręcznie, rozmowy prowadziło twarzą w twarz albo przez telefon, który nie był stale przyklejony do dłoni. Każde słowo miało większy ciężar, bo jego przekazanie kosztowało czas i uwagę. Przykładaliśmy się do tego, aby być zrozumianymi i jednocześnie rozumieć rozmówcę.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
