Równoległe życia. "Dziś są symbolem upadku kraju"Równoległe życia. Odnotowano tam 9957 gwałtów, bezrobocie wynosi ponad 40 proc., w radzie miasta były terrorysta

Znacznie wzrosły w nich przestępczość, niestabilność, ubóstwo oraz niezgoda społeczna. "W tym bałaganie zaczęli stanowić w swoich miastach mniejszość". Obok strajkujących śmieciarzy i wielkich jak koty szczurów są tu enklawy islamskie oraz niemal puste centrum miasta, liczba ataków za pomocą noża wzrosła tu o 35 proc.
W ciągu ostatniej dekady migracja – zarówno ta legalna, jak i ta nielegalna – przekształciła miasta i miasteczka w całej Europie. W niektórych z nich osoby z tłem migracyjnym powoli stają się większością.
Główne cele migrantów z Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki, takie jak Bruksela czy Paryż, w których stanowią oni znacznie większą część populacji niż średnia krajowa, stały się na tyle różnorodne etnicznie, że straciły swój dotychczasowy charakter. Powstały w nich imigranckie getta, zwane we Francji „utraconymi terytoriami”. W Skandynawii mówi się na nie „no-go zones” lub „trójkąty szariackie” – w aluzji do słynnego trójkąta bermudzkiego. Znacznie wzrosły w nich przestępczość, niestabilność, ubóstwo oraz niezgoda społeczna. Niekiedy zmieniły się nie do poznania.
Hafiz Amin z Pakistanu, właściciel sklepu halal w Londynie, nie jest zaskoczony niektórymi negatywnymi opiniami w prasie.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
