Rosyjskie testy ataku dronowego na Polskę?
Rosyjskie testy ataku dronowego na Polskę? "Rosjanie przygotowują się do naprowadzania dronów w Polsce i na Litwie"

Bezzałogowy samolot Jetank, przemieszczający się na wysokości 15 tys. m, który może zabrać na pokład nawet 6 t ładunku, a ponadto jest „samolotem matką” dla „tuzinów” – jak napisał chiński dziennik „Global Times” – mniejszych dronów. Może się zatem okazać, że już w nieodległej przyszłości będziemy musieli przygotować się na sytuację ataku dronowego na masową skalę, w czasie którego przeciwnik będzie zdolny użyć jednocześnie nie setek, ale tysięcy dronów.
Wydarzenie w Osinach nie jest przypadkowym incydentem, a elementem przemyślanej strategii Kremla. Rosjanie do czegoś się przygotowują, budując system zdolny do precyzyjnego naprowadzania ich dronów na cele w Polsce i na Litwie. Dotarliśmy do raportu ukraińskiego Instytutu Zaawansowanych Technologii Wojskowych, który może potwierdzać tę tezę.
W listopadzie ub.r. w czasie pokazów lotniczych w mieście Zhuhai Chińczycy pokazali swa najnowszą konstrukcję, która zaskoczyła zachodnich ekspertów. Chodzi o bezzałogowy samolot Jetank, przemieszczający się na wysokości 15 tys. m, który może zabrać na pokład nawet 6 t ładunku, a ponadto jest „samolotem matką” dla „tuzinów” – jak napisał chiński dziennik „Global Times” – mniejszych dronów. Zdaniem ekspertów pojawienie się tej konstrukcji oznacza, że wchodzimy w epokę „rojów”, które mogą startować z pokładów zdalnie pilotowanych samolotów bezzałogowych zdolnych do zabrania dziesiątek, a docelowo nawet setek mniejszych dronów, zarówno rozpoznawczych, jak i bojowych.
