Rosja potrzebuje de-Z-yfikacji. "Musi to być zmiana głęboka"
Rosja potrzebuje de-Z-yfikacji. "Musi to być zmiana głęboka, dotykająca tego, co czyni Rosję państwem zbrodniczym"

Rosyjscy najeźdźcy popełnili na Ukrainie zbrodnie wojenne. Muszą zostać rozliczeni. Ale zmienić się musi nie tylko władza, nie tylko system.
Opowieści napływające z odzyskanej przez Ukrainę Buczy są straszne, coraz straszniejsze, i to na pewno nie jest koniec.
Wiemy o Buczy, słyszymy o krematoriach, za których pomocą najeźdźca usuwa ślady swoich zbrodni. Docierają także relacje osób, które przetrwały okupację. Jedna z ocalonych mieszkanek Buczy, Kataryna Ukraincewa, radna miasta, opowiedziała o swoich losach brytyjskiej prasie. Musiała się ukrywać, bo była na listach proskrypcyjnych. Najgorzej ocenia żołnierzy, którzy pojawili się w mieście na początku. „To były zwierzęta” – mówi. I opowiada o okrucieństwie okupantów. Rosyjscy żołnierze podchodzą do piwnicy, w której ukrywają się ludzie, najpierw przekazują swoje suche porcje żywnościowe, a chwilę później wrzucają granat…
