wojna Rosji z Ukrainą
RELACJA Z UKRAINY. Złapać oddechRELACJA Z UKRAINY. Złapać oddech. "Restauracje może nie wypełnione po brzegi, ale z muzyką na żywo"

Artykuł premium
DołączKijów odżywa wolniej niż Lwów – ponad połowa sklepów jest otwarta, bary wracają do pracy nieśmiało, bo i produktów jeszcze nie ma w pełnym wymiarze.
Przez dwa miesiące od wybuchu wojny życie codzienne znowu zmieniło się na Ukrainie. Zachód odżył i udaje normalność, ale im dalej na wschód, tym bardziej odczuwa się bliskość wojennego piekła.
Z każdą setką kilometrów na wschód ogromnej Ukrainy zmienia się krajobraz codziennej rzeczywistości. Od ulic kipiących życiem, przez nieśmiałe otwieranie sklepów i kawiarni, po ponure osiedla obsadzone zbrojnymi posterunkami i przechodniami o skupionych i smutnych twarzach.
