Pułapka elektryczności. Ślepy zaułek?
Pułapka elektryczności. Wjeżdżamy w zaułek, który – bez kolejnych, wielkich nakładów finansowych – może okazać się ślepy

Wielu z nas będzie musiało wkrótce zrezygnować z samochodów. To jak mamy podróżować?
Wymiana samochodów spalinowych na elektryczne może być dla Polski trudna do udźwignięcia. Bo nie chodzi tu wyłącznie o problemy techniczne i finansowe związane ze zmianą jednej technologii na drugą, ale również – a może przede wszystkim – o wielkie koszty społeczne.
Wszystko wskazuje na to, że od 2035 r. nie będzie można na terenie Unii Europejskiej zarejestrować nowego auta osobowego lub dostawczego z napędem spalinowym. To konsekwencje czerwcowego głosowania w Parlamencie Europejskim, podczas którego większość eurodeputowanych opowiedziała się za ograniczeniem do zera emisji dwutlenku węgla w transporcie samochodowym. Wprawdzie niemiecki minister finansów Christian Lindner zapowiedział, że jego kraj odrzuci zakaz rejestracji aut spalinowych, ale raczej nie należy wiązać z tym wielkich nadziei. Niemcy nie odrzucają bowiem idei elektromobilności jako takiej.
