Przebudzenie z infantylizmu. "Porównują PiS do putinowców"
Przebudzenie z infantylizmu. "Miejscowe kreatury publiczne nadal porównują PiS do putinowców"

Wiara, że zabiegi Europejczyków na rzecz redukcji emisji CO2 zawstydzą resztę mieszkańców świata i zmuszą ich do naśladownictwa, demaskuje swój infantylizm.
Kiedy armia Putina wkroczyła na Ukrainę, burząc miasta i zabijając ludzi, i słyszeliśmy, że nie można Rosji odcinać od SWIFT ani wprowadzać sankcji energetycznych, wyobraziłem sobie mieszkańców Berlina, Brukseli czy Paryża, którzy poruszeni wojną na chodnikach kredkami malują znaki pacyfistyczne i z głośników puszczają „Imagine” Johna Lennona. Co bardziej radykalni symbol pacyfistyczny prezentują w kolorach Ukrainy, ale przywoływani są do porządku, gdyż nie można wykluczać narodu rosyjskiego, a więc jeśli już mamy odwoływać się do barw narodowych, to barwy te powinniśmy traktować równoprawnie.
Na szczęście rzecz ma się inaczej. Dzieje się tak głównie z powodu bohaterstwa Ukraińców, którzy stawili czoła wielokrotnie silniejszemu wrogowi, potrafili go zatrzymać, a nawet zadać mu serię ciosów. W efekcie precyzyjna operacja militarna, jaką miała być inwazja na Ukrainę, przerodziła się w realną wojnę, a jej obrazy towarzyszyć zaczynają również mieszkańcom Zachodu. Wizerunki prawdziwej walki, ofiar i zniszczeń wywołują szok w Europie Zachodniej, zwłaszcza jeśli jej mieszkańcy uświadamiają sobie, że wszystko to dzieje się na ich kontynencie, niedaleko ich granic.
