Profesor Wilczur znów odnalezionyProfesor Wilczur znów odnaleziony. "Jest inny, pełen sił witalnych, tylko przytłumionych przez rolę skrzywdzonego włóczęgi"

Niektóre z tych zmian przywracają wersję wierniejszą powieści niż w dawnych filmach, jak w wątku doktora Dobranieckiego.
Mało co budzi takie emocje w internecie, jak najnowsza wersja „Znachora” na Netfliksie. Przy czym punktem odniesienia nie jest nieco zapomniana adaptacja powieści Tadeusza Dołęgi Mostowicza z 1937 r. (reżyserował Michał Waszyński) – to film Jerzego Hoffmana z gorącego 1981 r. zachował status kultowego przedmiotu porównań.
Toteż liczni odmawiają uznania za prof. Wilczura kogokolwiek poza Jerzym Bińczyckim. Podobne sentymenty budzi Anna Dymna w roli jego córki Marysi. Hoffman miał umiejętność opowiadania prostych, wzruszających historii. Przypomnę – sławny lekarz, opuszczony przez żonę, potem ciężko pobity, traci pamięć. Jako przybłęda zostaje parobkiem w młynie. W tej samej, w oryginale kresowej, miejscowości żyje jego osierocona przez matkę, nierozpoznana córka. Wilczur jako Antoni Kosiba leczy ludzi. Nie wie, skąd ma medyczne zdolności.
