Felieton
Prawdziwa klęska redaktora. Redaktor z wielkim ego się mylił
Prawdziwa klęska redaktora. "Wszystko, co dzieje się wokół nas, dowodzi, jak bardzo redaktor z wielkim ego się mylił"

Artykuł premium
DołączWszystko układa się w jeden, dość nieciekawy w mojej opinii obraz. Lis dostał na starcie wszystko. Grał wyjątkowo brutalnie.
Wszyscy go zdradzili, wszyscy są świnie. Polska demokracja umarła. Wolnych mediów już nie ma.
Tak – w dużym skrócie widzi świat Tomasz Lis, który w przewidywaniu pognania przez wydawcę z niemieckim kapitałem wziął kilka wiaderek frustracji i wylał na cały świat (szerzej o sprawie w tekście Wojciecha Biedronia na str. 50–51). To temat ciekawy, bo redaktor jest i pozostanie celebrytą, mieszkańcem zbiorowej wyobraźni Polaków, aktywnym graczem politycznym. Ale to wszystko nie uzasadniałoby odnotowywania sprawy w tym miejscu.
