Pozwólmy kijankom dorosnąć. "Nie palmy na stosach"Pozwólmy kijankom dorosnąć. "Apeluję: nie palmy na stosach zwolenników Sławomira Mentzena"

Będą porządnymi obywatelami, a niektórzy rozsądnymi politykami. Pozwólmy im dojrzeć
Kiedyś miałem bzika na punkcie polskiej polityki. Rano wybiegałem z domu i kupowałem komplet gazet. Wertowałem z wypiekami na twarzy. Kiedy przyszedł internet, przeszukiwałem jego zakamarki, żeby dowiedzieć się i zrozumieć, co się wydarzyło.
I sam, najpierw jako reporter polityczny „Życia Warszawy”, a potem „Rzeczpospolitej”, starałem się opisywać wydarzenia, tłumaczyć, wyjaśniać. Razem z moją wieloletnią (i obecną) wspaniałą redakcyjną koleżanką Benitką Waszkielewicz mamy wielki zasługi w tej dziedzinie, wiedzieliśmy znacznie więcej, tłumaczyliśmy głębiej i poważniej, wyjaśnialiśmy to, czego inni nie potrafili. Z dumą napiszę, że w czasach AWS byliśmy najlepsi w Polsce, nawet jeśli konkurencja była znacznie bogatsza i więcej płaciła swoim wyrobnikom.
