Poszukiwacze zaginionej demokracji. "Zdumienie zamiarami"
Poszukiwacze zaginionej demokracji. "Najbardziej irytujące są głosy tych, którzy wyrażają zdumienie zamiarami Tuska"

To naprawdę takie zaskakujące? A od kiedy Tusk zajmuje się polityką? Jak dotąd interesowała go jedynie walka o władzę, a rolą komentatorów nie jest recenzowanie jego działań, lecz urabianie elektoratu.
Matczak i Żakowski nawołują do umiaru, bo obawiają się katastrofy, jaka spotka ich obóz polityczny w przypadku przegranej w kolejnych wyborach. Niewykluczone jednak, że obaj niczego nie rozumieją. Np. tego, że nowa, „demokratyczna” ekipa chce zabetonować swoją władzę na wiele lat.
Kilka dni przed powołaniem nowego rządu pracownia IBRiS przeprowadziła na zlecenie „Rzeczpospolitej” sondaż, w którym zapytała, jakim premierem będzie Donald Tusk. Zaledwie co dziesiąty badany odpowiedział, że „znakomitym”, a co piąty, że „dobrym”. Za to aż 42 proc. respondentów było zdania, że lider PO okaże się „złym” lub wręcz „fatalnym” szefem rządu. Tym samym jest on bodaj pierwszym premierem w historii współczesnej Polski, który na samym początku swojego urzędowania wzbudza więcej negatywnych emocji niż dobrych.
