Felieton
Pomieszanie dobrego i złego. "Myślenie o dziennikarstwie"
Pomieszanie dobrego i złego. "Ktoś w wolnej już Polsce wywodzący się z opozycji mógł tak myśleć o dziennikarstwie..."

Artykuł premium
DołączNie mogłem sobie tej rozmowy nie przypomnieć, gdy czytałem parę dni temu wywiad ze wspomnianą panią przyboczną o wydarzeniach z 1968 r. „Żądaliśmy wolności słowa” – wspominała.
Są takie historie, które trzeba opowiadać, bo muszą być spisane czyny i rozmowy. Dlatego przywołam historię jedynych kilkudziesięciu minut, które spędziłem na jedynym w moim życiu spotkaniu z Głównym Demiurgiem III RP.
Otóż w 1994 r. po raz pierwszy trafiłem – na krótko – do pracy w „Jedynce” TVP, gdzie byłem zastępcą mojego wspaniałego kolegi Piotra Zaremby. Odpowiadałem za publicystykę polityczną.
