Pobierowo, czyli hotel prawie jak każdy… Gołębiewski
Pobierowo, czyli hotel prawie jak każdy… Gołębiewski. "Kino, restauracje, bary, sale konferencyjne i bawialnie dla dzieci, baseny, sauny, grota solna"

Jak poinformowało nas biuro prasowe Gołębiewski Holding, w tym roku Pobierowo zatrudnia już 320 osób, w przyszłości na pewno będzie ich więcej. Wrażenie, że dzięki hotelom Gołębiewski żyje cała okolica, jest dość charakterystyczne dla tej sieci.
Jeśli nigdy nie zgubiliście się w labiryncie korytarzy jednego z hoteli Gołębiewski, jeśli nie zdarzyło wam się w życiu zjeść śniadania w towarzystwie 300–400 osób raczących się wspólnie kilkudziesięcioma daniami w stylu all inclusive, jeśli nie wybraliście się dotąd na piekielnie drogi weekend w Wiśle, Karpaczu lub w Mikołajkach – trudno będzie wam zrozumieć fenomen Pobierowa.
W tej niewielkiej miejscowości w województwie zachodniopomorskim dosłownie na brzegu Bałtyku powstał hotel, który od samego początku budził i wciąż budzi kontrowersje, wśród których zachwyty mieszają się z atakami w mediach społecznościowych, radosne piski najmłodszych z kąśliwymi komentarzami części gości. Jedno jest pewne – Hotel Gołębiewski w Pobierowie już stał się fenomenem polskiego rynku turystycznego, podobnie jak poprzednie inwestycje rodziny, która wiele lat temu w Mikołajkach zbudowała pierwszy taki obiekt w Polsce. Obiekt, bo to nie tylko hotel – to centrum rozrywki dla całej rodziny, centrum konferencyjne, pakiet atrakcji dla gości w każdym wieku i… nie na każdą kieszeń. Ale po kolei.
