Opinie
Po nas choćby psiecko. "Polska do likwidacji"
Po nas choćby psiecko. Unia 74 razy, Polska tylko 29 razy. "Monsieur Bonjour będzie prowadził likwidowaną Polskę"

Artykuł premium
DołączPrawicowych działaczy trzeba powsadzać do więzienia czy zastraszyć tak by w przewidywalnej przyszłości konserwatyści nie doszli do władzy. W Polsce ma zapanować uśmiechnięta dyktatura. Chodzi też o to, by Polska nie była Polską.
Nadchodzące wybory zdecydują o tym, czy będziemy suwerenną wspólnotą, czy zaczniemy ostatecznie stawać się bytem administracyjnym stanowiącym tylko część europejskiego państwa.
W trakcie debaty w Końskich Rafał Trzaskowski 74 razy w różnych kontekstach wypowiedział słowa: Unia, Europa, europejskie. Padały one z jego ust średnio co 22 sek. Polska, polskie itp. pojawiały się znacznie rzadziej – 29 razy. Ta z pozoru bezsensowna wyliczanka dobrze pokazuje, jaka jest stawka tych wyborów prezydenckich.
