Po co nam państwo? "Sklejenie instytucji z politykami"
Po co nam państwo? "Skrajne sklejenie różnych instytucji czy ważnych elementów państwa z politykami"

Chcąc nam zaszkodzić, wrogowie ze Wschodu i z Zachodu będą szukali wszelkich metod, żeby – po pierwsze – skłócić Polaków, po drugie – osłabić nasze państwo, a po trzecie – obniżyć zaufanie obywateli do niego.
Spiny, piarowe sztuczki, polityczne przedstawienia i zaorania w internecie. Patrząc na współczesną debatę w Polsce, można dojść do wniosku, że życie publiczne tylko do tego się sprowadza. Szybko jednak przychodzi świadomość, gdy dzieje się coś złego, gdy w obliczu zagrożenia nie tylko szukamy jedności, lecz i schronienia. Takim właśnie azylem z założenia jest państwo.
Mogą się różnego rodzaju liberałowie nadymać, że bogiem jest wolny rynek, prywatność i każdy sobie niech rzepkę skrobie, jednak takie podejście jest samobójcze nawet na bezludnej wyspie, bo przecież od wody coś ją otacza. Tym bardziej jako obywatele bylibyśmy bezbronni w tym konkretnym regionie Europy, w którym się znajdujemy. Znane i powtarzane wielokroć słowa Józefa Piłsudskiego o tym, że „niepodległość nie jest Polakom dana raz na zawsze”, to nie frazes, szczególnie gdy Polska od kilku lat jest krajem, który wyjątkowo niektórym sąsiadom przeszkadza. Chcąc nam zaszkodzić, wrogowie ze Wschodu i z Zachodu będą szukali wszelkich metod, żeby – po pierwsze – skłócić Polaków, po drugie – osłabić nasze państwo, a po trzecie – obniżyć zaufanie obywateli do niego.
