Piekielny karnawał. Tusk: polskość to nienormalnośćPiekielny karnawał. Ten prawdziwy potrwa do maja: A przebierańców w polityce mamy sporo

Trzaskowski przebiera się za Nawrockiego, Tusk przebiera się za Kaczyńskiego: Nie jest wierny nikomu i nawet sobie. Tusk zgodził się na niedorzeczne wymagania odnośnie do korzystania z paliw kopalnych, chce nam narzucić jakieś nierealistyczne normy. Jego pudelek, minister Nowacka, pomału zabierze nam dzieci
Jeszcze pląsają, jeszcze słychać radosne śpiewy i toasty, ale czas umyka jak piasek w klepsydrze i nie pozostawia złudzeń, że po karnawale przyjdzie czas dotkliwej pokuty.
Piszę ten felieton ostatniego dnia zapustów. Kończy się kalendarzowy karnawał, czas hucznych zabaw i rubasznych żartów, zacznie się Wielki Post, który potrwa do Wielkanocy. Karnawał to także zabawy przebierańców i odwracania znaczeń. To, co poważne, jest ośmieszane, a to, co niepoważne, traktowane serio. Ale myli się ten, kto sądzi, że karnawał skończy się tak po prostu. Bo ten prawdziwy potrwa do maja. A przebierańców mamy sporo. Tylko że nie jest to dowcipne ani zabawne.
